Pomimo wad i chorób jakie czyhają na świerk kłujący to moim osobistym zdaniem warto zaryzykować i go posiadać. Chociaż w sumie słowo'' ryzyko '' to za dużo powiedziane.
Szczepionych odmian Picea Pungens nie posiadam, ale zbieram różne siewki tego gatunku.
Od srebrnych, po niebieskie, zielone, szare. Od płaczących po Fastigata / kwestia doboru siewki, gleby i opieki. Jak dla mnie to tylko sekator i nawozy wmnacniające, ale tylko dla niektórych, większość jest bezobsługowa.
Nie znosi mokrych gleb, zawilgoconych. Suche miejsca, większość rośnie u mnie na piachu gleba klasy 6. A ja chodzę i zbieram siewki po szkółkach