Dziś po pracy zabrałam się za zagęszczanie frontowej . Podoba mi się efekt. Oczywiście wszystko jeszcze małe i przypuszczam, że jak się to rozrośnie to będę musiała rozsadzać .
Biforafterek
Brunery. Rośliny trudne do zabicie (i okielznania) Kupiłam kiedyś kilka sadzonek wykopanych prosto z gruntu. Przyszły w siateczce i wyglądały na bardzo martwe. Było to pozorne. Rozrosly sie i rozsiały wszędzie. Rosna u mnie w trudnych miejscach. Tu kilka sztuk mających się dobrze na suchej, gliniastej skarpie, tuż pod duzym orzechem włoskim.
W temacie warzywnika - moja mama posadziła w tunelu kupne sadzonki ogórków. Nie znam odmiany, ale podejrzewam, że to są ogórki partenokarpiczne, czyli nie zawiązujące nasion. Sprawdziliśmy już, że nie nadają się do kiszenia, ponieważ szybko robią się miękkie. I teraz pytanie, co można z nimi zrobić? Czy nadadzą się do konserwowania w occie na jakieś pikle? Trochę ich jest, nie przejemy wszystkich na surowo.
Pysznogłówki bardzo szybko się rozrastają. Swoje mam z kilku pędów, które dostałam od Ani - Ajki. Z tego co mówiła, to u niej na ciężkiej ziemi łapały mączniaka i w końcu się z nimi pożegnała. Chyba lepiej będą rosły na lekkiej glebie.
Moje pysznogłówki (suche stanowisko) rosły rachityczne. Zazwyczaj wydawały kilka marnych kwiatków i dawały się zabić mączniakowi. Twoje zdjęcia chyba mnie zmotywowały do kolejnego podejścia. Tym razem w jakimś często podlewanym miejscu.