To dom sąsiadów na granicy. Też szpeci.
Po bokach modrzewia są pęcherzyce, które chcę przesadzić ( w ten jeszcze gorszy kąt) Posadzony jest bluszcz i winobluszcz pięcioklapowy, jeszcze się nie pnie. , ciąg dalszy ściany i jeszcze dalej
Basiu tak patrząc na Twoje fotki zastanawiam się bo u mnie kwiaty nie mają takiej jasnej gardzieli jak u Ciebie, Listki i pokrój rośliny niby taki sam. Muszę popatrzeć na fotkach co do terminu kwitnienia.
Jak zwał tak zwał. Przeznaczenie tkaniny na górnym zdjęciu jest absolutnie inne, niż stosowanie przeciw chwastom w ogrodzie. Rozkłada się ją w szkółkach, aby na niej ustawiać pojemniki z roślinami.
Ta na dolnym zdjęciu teoretycznie przepuszcza wodę i powietrze. Teoretycznie służy ściółkowaniu gleby i zapobieganiu chwastom. W praktyce, po rozłożeniu na większości gleb (zwłaszcza zwięzłych) jest szkodliwa dla roślin. Patrz: wątek o macie p. chwastom. Wiem, że stosuje się pod nawierzchnie z kamykami, ale nie tam gdzie rosną rośliny
Sama popełniłam ten błąd i ją rozłożyłam. Zdejmowałam po kilku miesiącach. Wiem jak wyglądały rośliny, ich korzenie i gleba pod spodem. Dramat. Szczerze odradzam.
A tak wogóle to kawał dobrej roboty zrobiłaś Gratuluję
Tu bardziej rozumiem - szpaler z szmaragdów jest piekny i szczelny, sosny rzeczywiście sporo łysieją jak są duze, chyba że obrywasz im co roku o połowę pędy to ładnie się zagęszczają.
ładne te sosenki, te mogłabys zostawic - ale tak jak pisałam u mnie, jak maja Cię denerwować to je przesadź. Za rok, dwa nie będzie juz szans na przesadzenie, teraz juz są małe ...
Ale generalnie te mi sie tu podobają, jak zabierały by za dużo miejsca to podciełabym je od dołu, jak urosną.
Tak mnie zachęciłaś,że dziś wylądowałam w ogrodzie. Co prawda, na krótko[2 godziny]ale wystarczyło jak na pierwszy raz po zimie.
Gorąco pozdrawiam i zapraszam
Dzisiaj znowu troszkę podziałałam z łopatą. Może to niewiele, ale na zakwasy wystarczy
Nawet deszcz mnie na początku próbował przegonić, ale drugie podejście się udało
Zbyszku - wszystkiego najlepszego Duuużo zdrówka przede wszystkim i uśmiechu
Kwiatka Ci może nie wstawię, ale na studniówkowe ciasteczko (i nie tylko ) chyba się skusisz?
A tak na razie po posadzeniu cisków.Ten duży wykopany od Syna a te 3 małe podsadzone.Reszta na póżniej bo mi trzmielinki szkoda jeszcze kopać i przenosić
A dziś znowu miałam robotę .Od Syna z działki zabrałam swoje cisy takie metrowe Musiałam bo tam się zmarnowałyby .Nawet bardzo się ucieszyłam bo myślałam że mi nie da ,bo jak oddawwałam działkę to powiedziałam niepatrznie że to co tam rośnie to jego .Tymi ciskami pozakrywałm brzydkie rogi i cieszę się jak dziecko Podcięłam je i będę pilnować żeby rosły to szybko będą ładne
Zawitko doczytałam że runianka lubi cień i próchniczną ziemię ja mam pierwszy rok ciekawe jak się zadomowi latem ją przygrzało ale rośnie i muszę chyba coś dosadzić bo mało ma cienia buźiaki paaaa