Chatka Baby Jagi
16:39, 31 sty 2014
I tak krok po kroku doszliśmy do wiosny 2011 roku... Moją działkę wiosną prawie całą pokrywają łany dzikich zawilców i gdzie nie gdzie przebiśniegów.... pisze dzikich bo chyba nikt ich nie sadził... 
( 10.04.2011 )
Przez zimę uzbieraliśmy gruz i robiliśmy dalej drogę....
( 30.04.2011 )
( 14.05.2011 )
No a po gruzie... Święty Boże nie pomoże, trzeba było kupić kamień.....I udało nam się zdobyć taką maszynkę, dzięki tacie... i bracia ( bo w rodzinie siła ) wzięli się do roboty...
Dociążanie sprzętu...
Oczywiście domyślacie się, że w tej chwili droga nie wygląda już tak cudnie, poprzerastana jest chwaścikami, kamyczki wypłukane w części, ze skarpek spłynęło błotko, po mimo usilnych naszych starań, nie da się jej utrzymać w idealnym stanie... chyba tylko bruk by pomógł....
A co do skarp w okół drogi, to kiedyś na pewno będzie zapytanie do was... i ogólna burza mózgów i pomysłów... ale temat na inny post....
( 10.04.2011 )
Przez zimę uzbieraliśmy gruz i robiliśmy dalej drogę....
( 30.04.2011 )
( 14.05.2011 )
No a po gruzie... Święty Boże nie pomoże, trzeba było kupić kamień.....I udało nam się zdobyć taką maszynkę, dzięki tacie... i bracia ( bo w rodzinie siła ) wzięli się do roboty...
Dociążanie sprzętu...
Oczywiście domyślacie się, że w tej chwili droga nie wygląda już tak cudnie, poprzerastana jest chwaścikami, kamyczki wypłukane w części, ze skarpek spłynęło błotko, po mimo usilnych naszych starań, nie da się jej utrzymać w idealnym stanie... chyba tylko bruk by pomógł....
A co do skarp w okół drogi, to kiedyś na pewno będzie zapytanie do was... i ogólna burza mózgów i pomysłów... ale temat na inny post....