Pszczelarnia
19:34, 27 sty 2014
Bogdziu, miejscowość położona jest między lasami i górami.
Dolny Śląsk jest znany z przedwojennych kolekcji różaneczników - Książ, Wojsławice, kurorty kłodzkie i dolnośląskie. Więc to jakby dla mnie naturalna roślinność. Taką też oprócz różaneczników są choiny kanadyjskie, cisy i bukszpany oraz buki czerwone jako drzewa, buki "zwykłe" w formie żywopłotów - jak to Irena podsumowała trafnie. Trafiają się kasztanowce stare. A to wszystko w zwykłych miejscach, w górach.
Żeby to zaprezentować na przykładzie okolicy, której mieszkam, potrzebuję czasu i zdjęć ładnych.
W moim "szwendactwie turystycznym" natrafiam na cudne róże, hosty na poniemieckich cmentarzach, sadzone z pewnością dawno temu. Trafiają się także dzikie łąki żonkili z ogródków, które kiedyś były przydomowymi.
Niesamowite jest to, że jeszcze 20 lat temu nasz Pan Leśniczy z gospodarstwa szkółkarskiego miał w swojej ofercie różaneczniki, azalie pontyjskie, cisy, buki, graby, choiny, berberysy bordowe, irgi, jarząby szwedzkie i okolica korzystała. One trafiły do naszych wiejskich ogrodów, widać je jeszcze.
Zobacz, poniżej azalie w wielkim zaniedbaniu. Szkoda, że gmina urządzając na nowo tereny zielone w tej miejscowości, nie zwróciła uwagi na kontynuację historyczną, chociaż delikatną. Trendy w zakresie projektowania terenów zielonych są zmienne. Tempora mutantur et nos in illis - czasy się zmieniają a my wraz z nimi.