Joasiu witaj noworocznie, wreszcie jestem już z Wami na ogrodowisku i od razu mam w oczach zachwyt i uśmiech na ustach, pieknie jest u Ciebie i Twoje obrazy z ogrodu poprawiają mi nastrój, rośliny naprawdę Ci urosły ogród prezentuje się w styczniu bajecznie, trawnik u Ciebie taki zieleniutki jak prawdziwą wiosną a ostnice zachwycają swoją dorodnością
Ewa, mnie się myśli palą rzeczywiście multum planów, a czasu mało, więc wstaję wcześniej, przed pracą realizuję część zadań, potem po pracy rehabilitacja, potem znowu działanie ale spać chodzę dość wcześnie i najmniej 8 godzin śpię nadrabiam stracony czas, bo dziś też nie wiem, jak będzie, czy mnie na trochę znowu nie uziemi, oby nie, w końcu postawiłam przed drzwiami na straży czerwone donice, to chyba one tak wpływają
co do siania, jeszcze nie zaplanowałam, a mam do wysiania;
1. ubiorek hiacyntowy
2. werbeny patagońskie
3. cynie
4. aksamitka
5. rycynus
6. zrobić sadzonki trzmieliny japońskiej
ale ja sieję wprost do gruntu, w domu mi się nie udaje, w gruncie super
7. dzielenie traw wiosną- rozplenicy Hameln
A co do ciebie, wszystko z tobą ok, ale wiesz, że też miałaś przygody zdrowotne, jest zimowe przesilenie i to chyba to
Jak będziesz chętna, to mam werbenę, cynie i ewentualnie tę trzmielinę, Danusi bardzo się podobała i to Ona doradziła zrobienie sadzonek; a Ty kochana obiecałaś mi nadwyżkę zebrinusów, aktualne?
Jola, nawet nie wiesz, jak się cieszę słysząc te słowa I oczywiście ciekawa jestem, co wymyśliłaś
Układam plan, bo faktycznie tego dużo, zejdzie nam na malowaniu, przemalowaniu, oby efekt nie był gorszy od obecnego potem, jak cieplej na zewnątrz, potem dopiero ogród, choć już szukam odpowiednie rośliny i myślę, jak pogrupować te, co muszę przesadzić
Jolu patrz, pigwowce w kwiatach
Witam Basiu i Marto Zima - też tak myślę ,że nie przyjdzie ale trzeba być przygotowanym może zaskoczyć ha ha Kijki w dłoń biegam z kuzynką o 9 tej może ktoś dołączy ? Lecimy do bramy ogrodu i z powrotem dzisiaj zahaczyłyśmy o Nati i pogadałyśmy sobie przez szybę z Jasiem oblukałyśmy pąki azali super wypasione I w drogę gadu gadu i deszczyk zaczął chlapać fajnie było zachęcam siedzących w domu Pozdrawiam
W maju zeszłego roku miałam niewątpliwą przyjemność odwiedzenia Wojsławic.
Była to dla mnie ogrodniczki niesamowita chwila i przeżywam to do dziś.
Trafiliśmy w idealny moment kiedy to różaneczniki były w pełnym rozkwicie.
Szczerze polecam każdemu żeby sam zobaczył Wojsławice, jest to niepowtarzalny widok zobaczyć tak ogromne okazy różaneczników w naszych polskich warunkach.
W oddali widoczna nowa część arboretum
W arboretum promowane były nowe polskie odmiany różaneczników, piękne...
Większość okazów ma imponującą wysokość
Wojsławice to świetne miejsce do zobaczenia konkretnych odmian na żywo,
dla mnie osoby wychowanej na lubelszczyźnie (długie i b.mrożne zimy) miłym widokiem były różaneczniki o żółtych kwiatach.
Kolekcja klonów palmowych
Widok na jeden ze stawów
Jedne z moich ulubionych cebulowych czosnki
Nie da się zapomnieć, iż w Wojsławicach w roli główniej są różaneczniki i azalie
Całość starszej części arboretum jest zacieniona, to świetne warunki również dla host
Azalie mmm, zapach obok nich był cudowny
Do maja już całkiem niedługo, będzie można zobaczyć Wojsławice znowu w pełnym rozkwicie
Jola wczoraj się przeraziłam oglądając prognozę dla mojego miasta, po niedzieli w dzień znośnie bo najwięcej do -4, jednego dnia tylko w dzień -8 a w nocy -9 a odczuwalną prognozują na -16 w inne dni nie przekracza -4 ale nocne mrozy będą nieładne no zobaczymy na poprawę wysyłam trochę letniego słońca
Ewa to jest krwawnik "LILAC BEAUTY", dalii nie siałam z nasion w rajskim same się rozsiewały i miałam potem sadzoneczki, Bishop of Landauff miał ich pełno
Lili posadziłem 4 sztuki w 2011, a obecnie rozmnożyły się do 8-9 sztuk. Kupowana jako Purple Eye , ale jest to domiana lili azjatyckiej Rosella's Dream
Zostawiam jeszcze jednozdjęcie z tego roku
i 4 dni później
Ja też dzisiaj będę sprzątać na ogrodzie Słońce dopisuje Poszukam miejsca pod lilie, bo pokazujesz piękne okazy i kompozycje z liliami, ja za nimi nie przepadam, ale w połączeniach z liliowcami, trawami i innymi bylinami jak najbardziej mi pasują szczególnie ta czerwień
Aniu, zdradź mi nazwę tej lili, spróbuję ją zdobyć, pozdrawiam i do zobaczenia w Białce
Cieszę się, że mogłam choć tyci pomóc. Paweł na pewno zrobi to tak jak trzeba u Was stosując własne rozwiązania. A poniżej zdjęcie pręta zawiniętego w folię i pierwsze próby kamuflażu tunelu
Nie załamuj się, Jolu. Werwy nie ma, bo my słoneczne dziewczyny. Nas tylko łaskotanie słonecznym promykiem na baczność stawia. Jak powiedział Zbyszek, 1/3stycznia już za nami.Do 1 marca 50 dni.
I tego się trzymajmy!
Wstawię coś wesołego, co? Buziaczki!
To mój nieskończony projekt. Dwa zielone punkty to katalpy widoczne na zdjęciach, a te kropki w dużym kwadracie to trawa turzyca buchanana. Dwa kółka z "x" to nieszczęścia wszystkich ogrodów studzienki