Witaj Domi Cieszę się, że zaglądasz i że się ujawniłaś
Kostka fajnie wyszła, a jak się sprawdzi - zobaczymy.
Co do róż z lawendą, mam nadzieję, że przezimują i będzie ładnie.
Żeby nie było, że się nie staram - donoszę uprzejmie, że dziś dostały zimową kołderkę
A teraz pędzę oglądać Twój ogród
Jesienią 2013r moje cyprysiki wyglądają teraz tak ( kule na pniu ) w lecie tego roku w sierpniu jeden usechł w przeciągu 2 tygodni po przycinaniu. Dużo dało wykonanie rabatki i spulchnianie ziemi.
Niektóre miały w tym roku szyszki.
Śliczne te małe angielskie szklarnie. Wszystko takie zadbane. Nasze szklarnie wyglądają tak. Myślę, że dobrze byłoby wydzielić jakieś mniejsze przestrzenie. Pojedyncza szklarnia jest bardzo duża i w tej chwili nieszczelna ( brakuje szyb).
W tamtym roku wysadzaliśmy pomidory po 15 maja- tak jak do gruntu. Sadzonki na rozsadę hodowaliśmy w domu. Chciałabym to jakoś inaczej zorganizować, żeby nie męczyć się z ta rozsadą w domu i żeby to miało tzw. "ręce i nogi". Czy mając takie małe mnożarki można wyhodować od początku do końca rozsadę w szklarni? Kiedy się wtedy sieje?
Byłam u Ciebie latem i podziwiałam lawendę, a teraz to taki bajkowy krajobraz nastał.
Śliczne to poidełko stojące, z jakiego materiału jest wykonane i gdzie go kupiłaś- jeśli można takie pytanie zadać?
Danuś wianki cudne, aniołek przeuroczy ale te bombki w bukszpanach- fantastyczny pomysł!!
Już w zeszłym roku pisałam ,że czerwień jest idealna do Twojego ogrodu o tej porze roku!!
Byłam dziś z moim M w kompostowni- miejsce mało "apetyczne", ale ile tego złota mieli- całe góry. Zawieźliśmy resztę liści i gałęzie, bo w moim kompostowniku już się nie zmieściły. Mam takiego pomysła, że na wiosnę dokupię brakujący kompost i posypię nim wszystkie rabaty Ciekawe, jaki będzie tego efekt?
A teraz obiecane zdjęcia mojego "królestwa" . Dziś kolejny dzień pięknie świeciło słonko, ale coś słyszę, że nadciąga zima
Jak już wcześniej pisałam- nic ciekawego się teraz u mnie nie dzieje. Rabaty wyłysiały
Pokazuję eMusiowi co powstaje w naszych głowach... a on zadał podstawowe pytanie... a gdzie dam te moje kamienie???? Wozić ich po raz kolejny nie będzie.. tzn wynajmować auta z takim podnośnikiem.. co szarpnie 2 tony na raz... no i gdzie je dać.. szkoda mi oddać.. u nas takie kamienie to majątek.. u nas kamieni nie ma.. i ja kocham kamienie, kocham granit, wapień.... całe życie dotykałam kamieni... najchętniej bym zamieszkała w górach nad jakimś urwiskiem... dlatego mam skalniak, bo nie wyobrażam sobie płaskiego ogrodu... a i tak płaski, dobrze że jest trochę widoku na okoliczne pagórki..
Ale się rozpisałam... monolog .... a kamyki czekają..