Ogrodowy spektakl trwa ...
09:17, 25 paź 2013
Agatko ten mój domek ogrodnika bo tak nazwałam tę budowlę
został zaprojektowany pod potrzeby i pod teren - oczywiście po długim łażeniu po różnych castoramach i innych tego typu i przypatrywaniu się co jest i za jaką cenę
następnie udało znaleźć się wykonawcę / z Dębicy/ co w takich budowlach się specjalizuje - zrobił to u siebie wg projektu i potem przywieźli w częściach - zrobili fundament taki punktowy - beton lali do doniczek dużych kwadratowych odwróconych - robotę wykonali jak należy - ja jestem zadowolona
ale
założenie było takie że połowa na narzędzia i inne rupiecie których przy ogrodzie nie brakuje
a druga połowa drewutnia
jak domek powstał to tak mi się spodobała ta drewutnia że odechciało mi się drewutni i chciałam tam stolik i krzesła do picia kawy w deszcz / piłam 2 razy
/ - ale to też był efekt usytuowania bo widok na ogród wspaniały - teraz trochę tam zagraciłam i trochę więcej drzewa jest na kawałek tej zimy i doniczki tam się chowają
a derwutnię i tak potrzebowaliśmy na spore zapasy drzewa więc w innej części się znalazła
wzdłuż domu zostało ułożone a teraz kupiliśmy takie derewutnie ja to szafy nazywam
było tak - to moja aleja zachodzącego słońca w budowie a drewno w tym załamaniu
a to właśnie drewutniowy zakątek - czyli to drewno co dostało eksmisję z domku i szafy już stoją
wreszcie opanowana historia z drzewem, porządeczek się robi a ja mam na wiosnę front robót i już ręce zacieram
i zimy się nie boję - przy kominku dumać będę i planować 
następnie udało znaleźć się wykonawcę / z Dębicy/ co w takich budowlach się specjalizuje - zrobił to u siebie wg projektu i potem przywieźli w częściach - zrobili fundament taki punktowy - beton lali do doniczek dużych kwadratowych odwróconych - robotę wykonali jak należy - ja jestem zadowolona
ale
założenie było takie że połowa na narzędzia i inne rupiecie których przy ogrodzie nie brakuje
a druga połowa drewutnia
jak domek powstał to tak mi się spodobała ta drewutnia że odechciało mi się drewutni i chciałam tam stolik i krzesła do picia kawy w deszcz / piłam 2 razy
a derwutnię i tak potrzebowaliśmy na spore zapasy drzewa więc w innej części się znalazła
wzdłuż domu zostało ułożone a teraz kupiliśmy takie derewutnie ja to szafy nazywam
było tak - to moja aleja zachodzącego słońca w budowie a drewno w tym załamaniu
a to właśnie drewutniowy zakątek - czyli to drewno co dostało eksmisję z domku i szafy już stoją
wreszcie opanowana historia z drzewem, porządeczek się robi a ja mam na wiosnę front robót i już ręce zacieram