Teraz parę fotek. EMuś przyniósł dzisiaj sadzonki berberysów od znajomego ze słowami ja ich nie sadzę. Nie wiem jakie to, chcę żywopłocik z nich zrobić
Jesli chodzi o Maderę to najwieksze wrazenie robi ogród Monte Palace a Tropical Garden, to najciekawszy ogród na wyspie czesto pomijany przez zorganizowane grupy z uwagi na troche wyzsze ceny biletów..
Tropical Garden to bardzo ciekawe połaczenie kolekcji orginnalnych dzieł sztuki antycznej oraz azulejos czyli płytek ceramicznych recznie malowanych do wykładania scian i fasad budynków z kolekcją roslin tej strefy geograficznej.. nie bez powodu Madera jest okreslana " "botaniczny ogród Pana Boga" z uwagi na swój specyficzny klimat tak bardzo sie rózniacy od połoznych niedaleko Wysp Kanaryjskich...
np. typowymi roslinami uprawianymi na balkonach sa storczyki, w ogrodach rosna
monstery dziurawe ,której dojrzale owoce sa sprzedawane na targowisku. , bardzo dobrze w tym klimacie czuję sie bananowce a krotony rosna w kazdym przydomowym ogrodzie.
Anula, dzięki. poidełko wiem, że masz takie same, nawet jakiś czas temu razem szukałyśmy na All (tzn w tym samym czasie), ale ważne, że nam się obu udało kupić, Ja mam jeszcze z tej serii żeliwne aniołki, o takie:
Haha, to skrupulatne podsumowanie, to pewnie przez to, że pracuję w korporacji. Na szczęście może nie do końca skrzywiona, bo obecnie na niemodnym w tych kręgach urlopie wychowawczym
Asia, charakterku pozazdrościć - już korporacja wiedziała, kogo bierze w swe objęcia. Przecież nie po to, by się z nim piescić Kogoś, kto nie boi się pracy. A w rezultacie Twój ogródek na tym zyskuje, żeś taka a nie inna Doprawdy to pochwały, ja zazdroszczę bardzo.
Tak mi wygląda początek rabaty z iglakami i kulką lampy. Ale być może to moje niewłaściwe odczucie.
Aniu czy mogę sie zapisać na te oporne pomarańczowe (na wiosne jak wyskoczy ci więcje i byłaby nadwyżka bo mam na nie plana). nawet trzy sztuki by mi stykły na dobry początek i takioe co do koperty się zmieszczą coby tanio było.
Miro, myślę że słyszałaś, iż dawno, dawno temu, kobiety 8 marca otrzymywały przysłowiowy goździk.
W ubiegłym roku na pewnym spotkaniu, z powyższej okazji, wszystkie panie też otrzymały po goździku.
I pomyślałam, a może spróbować zachować na dłużej.
Skróciłam i taki segment spróbowałam ukorzenić. Nie tylko się ukorzenił, ale posadzony do gruntu przetrwał zimę i nieprzerwanie kwitnie.
I to mnie cieszy. Takie małe radości są najfajniesze
Bobo, też ma się dobrze
Anita te kwiaty jak zostawisz do jesieni , czy nawet do wiosny to wilczomlecze świetnie się wysiewają. zobaczysz że na wiosnę tu i ówdzie w ogrodzie pojawi się nowy egzemplarz , nie koniecznie pod mateczną rośliną .mój na wiosnę tez wygląda podobnie , ale w jesieni zupełnie czerwony . mam też dwie inne odmiany. możemy się wymienić jak znajdziesz swoje siewki .