wszystko, co proponujesz jest ok, a może bonsai, obwódka z bukszpanu, w środku bordowe żurawki i trawki (lub kulka i bordowe żurawki i trawki, bądż kulka i trawki)
Aniu, Bożenko, Zbyszku, Irenko
mili moi przyjaciele, widziani osobiście i nie widziani.
Za życia do nieba to tylko w Biblii. A ja, cóż?
Kocham zapach róż, i smak razowego chleba,
I jeszcze milion rzeczy na tym świecie,
i nawet to życie co w krzyżu gniecie.
I dziękuję Wam kochani, że czasami wpadacie do Hani.
teraz zrobiło się bardziej kolorowo - z pecherznic opadaja liście, berberysy sie przebarwuiają intensywnie, jest żółto, pomarańczowo, bordowo - cudownie, choc trawa juz nie tak zielona
Mam jeszcze bodziszek Renarda (biały i niebieski). Zdecydowanie ładniej kwitnie ten niebieski. Jest wyższy od korzeniastego, mnie spodobały się jego szarawe pomarszczone liście. To ten na pierwszym planie
Od niedawna mam dużego niebiesko kwitnącego bodziszka geranium magnificum - zdecydowanie wyższy od dwóch poprzednich. No i zapomniałabym o mieszańcu Rosanne. Bardzo rozrasta się wszerz, potrafi zająć około 1 m powierzchni w sezonie, startując na wiosnę od zera.
Krótko miałam jakieś inne odmiany, ale nie szału nie było. Mam nadzieję że coś z moich wywodów skorzystasz.
Chmielewskiej mam wszystko, a co uwielbiam...
Świeżo po chustce....
Obecnie "Miłość oraz inne dysonanse"... jeszcze nie mam zdania...ale chciałbym się zatopić w fotelu i w tej książce.....może wtedy szybciej by sie spodobała...daję jej szansę
Ewa, właścicielko plantacji borówki dziękuję za odwiedziny. Bodziszków trochę mi się uzbierało. Pierwszym był właśnie bodziszek korzeniasty. Zobaczyłam go w jednym z niedalekich sklepów ogrodniczych, akurat w porze kwitnienia. Tak mi się podobał że kupiłam chyba 3 doniczki. Rozrósł mi się w bardzo ładny dywanik. Ja go bardzo lubię właśnie za to że tworzy dywany. Kwitnie dość krótko, na różowo. Swego czasu dość często przejeżdżałam przez wieś gdzie ten bodziszek był posadzony na całej długości posesji. Widok niesamowity, żałuję że nie zrobiłam żadnego zdjęcia. Tworzył taką obwódkę wzdłuż chodnika (tam nie było płotów ). Bardzo ładne dywany z bodziszka korzeniastego są w ogrodzie botanicznym w Poznaniu