Nie bedzie polukrowanyh zdjęć

Ale przez te 2 dni przymrozku trochę padło...
Marikeny posadzone i nie zdążyły zżółknąć... jak u wiekszości...
hortensje ogrodowe... całkiem klapnięte...
Zapomniałam już - do jakiej wysokości je ciachnąć? Już czy jeszcze poczekać (ale na co...? )
I moja nieszczęsna runianka... nie wiem nadal co jej dolega.. od lata tak powoli marnieje... jeszcze kilka szt jest zielonych ale pewnie czeka je to samo...
Jedno wiem - sucho nie ma.
Grzebałam trochę pod tymi żółciejącymi i nic nie namierzyłam...
Ale pies niedawno zaczął mi kopac w okolicy tych hortensji o je widać na 3 zdjęciu... a nóż widelec coś ryje...