Ogród w malinówkach
17:46, 01 sie 2025
Oto nasz kącik wstydu, cały narożnik działki za trampliną
Wszystko stało tak od zakończenia prac bukarskich. Oprócz kostek brukowych i kawałków krawężników/palisad były jeszcze palety, drewno do ogniska, bloczki betonowe i górka ziemi. Teren nakryty folią, żeby zielsko nie rosło. Wizualnie już nasz to męczyło...
Pierwsze prace porządkowe były w tamtym tygodniu, czyli wywożenie wszystkiego do budynku. Kostki niestety trzeba było ładować ręcznie. Potem ja miałem pole do popisu, czyli usuwanie korzeni i chwastów, zabranie górki ziemi, a na końcu przekopanie i wyrównanie.

A wszystko po to by dokończyć część rekreacyjną dla dzieci, czyli mini plac zabaw.
Powiem Wam efekt końcowy i umiejętności techniczne mojego brata i taty mnie zaskoczyły. Ja tylko trochę pomagałem, bo wróciłem już do pracy
Zdjęcie jest na szybko, tuż po osadzeniu huśtawek i zjeżdżalni, jeszcze cięte boki desek nie domalowane itp. Szkoda, że nie mam zdjęcia, gdy były założone huśtawki - jedna zwykła, druga bocianie gniazdo
W sumie jest to zaległy prezent dla bratanka i bratanicy na dzień dziecka. Zakupione drewno było zbyt surowe i musieliśmy je podsuszyć, potem dopiero malowanie i składanie. Cały projekt, dobór materiałów i elementów, to dzieło mojego brata. Ja nadaję się bardziej do rycia w ziemi
Dzieciaki są zachwycone, a ja razem z nimi, bo w końcu teren wygląda na uporządkowany
Wszystko stało tak od zakończenia prac bukarskich. Oprócz kostek brukowych i kawałków krawężników/palisad były jeszcze palety, drewno do ogniska, bloczki betonowe i górka ziemi. Teren nakryty folią, żeby zielsko nie rosło. Wizualnie już nasz to męczyło...Pierwsze prace porządkowe były w tamtym tygodniu, czyli wywożenie wszystkiego do budynku. Kostki niestety trzeba było ładować ręcznie. Potem ja miałem pole do popisu, czyli usuwanie korzeni i chwastów, zabranie górki ziemi, a na końcu przekopanie i wyrównanie.

A wszystko po to by dokończyć część rekreacyjną dla dzieci, czyli mini plac zabaw.
Powiem Wam efekt końcowy i umiejętności techniczne mojego brata i taty mnie zaskoczyły. Ja tylko trochę pomagałem, bo wróciłem już do pracy
Zdjęcie jest na szybko, tuż po osadzeniu huśtawek i zjeżdżalni, jeszcze cięte boki desek nie domalowane itp. Szkoda, że nie mam zdjęcia, gdy były założone huśtawki - jedna zwykła, druga bocianie gniazdo
Dzieciaki są zachwycone, a ja razem z nimi, bo w końcu teren wygląda na uporządkowany
