Można też, zamiast równych płyt, położyć płaskie kamienie o nieregularnym kształcie równo z ziemią, albo wystające max 1 cm. Wtedy wystarczy przejechać kosiarką . Ale to wersja dla bardziej „naturalnych” ogrodów.
Bubblegum - wciąż zieloniutkie pompony - już chyba takie zostaną, bo zbieleć raczej nie zdążą
Dalie już bez onętków. Lambada mnie zachwyca nie tylko silą kwitnienia, ale też urodą listków, są delikatniejsze, bardziej pietruszkowe, niż mają inne dalie.
Onętki przetrwały jeszcze po drugiej stronie rabaty i przy domu.
Ciemierniki też w pąkach, ale wiem, że nie ma się co napalać, kwiaty będą w kwietniu
Tyle października, pora na listopad. Zmiany postępują dyskretnie - znikła część onętków, wisienka ołysiała, ilość kwiatów mniejsza. Ale coś tam cały czas kwitnie, rozwija pąki, rośnie.
Sprawdzałam kilka modeli noża do darni. Ten, który mam teraz jest idealny. Półksiężycowa końcówka jest odpowiednio masywna. Wygięcia na docisk stopą są dosyć szerokie i narzędzie nie traci stabilności podczas docisku. Zdarzało mi się używać noży do darni, które były zbyt drobne (końcówka była za mała), a uchwyt za długi i cienki. Podczas docisku taki nóż tracił stabilność i zbyt płytko wchodził w darń.
Mój jest taki
Mam nadzieję, że nie zanudzę się w okresie zimowania i w dobrym stanie doczekam wiosny. Póki co omiatam ogród nostalgicznie i już tęsknię do wiosny.
Jesień daje możliwość tak różnorodnego odbioru tego samego miejsca.
Ciekawe czy Elisabeth Oberle też zawiązuje owoce? Sama wybierałam krzaczek w szkółce, obok było sporo już po kwitnieniu i coś mi świta, że też koraliki miały. Kupiłam taki z kilkoma pączkami i jeden zdążył pokazać kwiat. Pomyłki nie ma
W przyszłym roku spróbuję wcisnąć do wianka owoce jabłonki Freja(teraz jeszcze mi szkoda ). One są wyjątkowo malutkie i trwałe, w przeciwieństwie do Dolgo, które dość szybko tracą ładny wygląd. Macie doświadczenie z tymi owocami w kompozycjach? W necie są powszechnie fotografowane, tylko czy długo w tych suchych bukietach/wiankach zdobią?
A jak długo masz Guirlande d'Amour? U mnie dopiero ok 2 lata po posadzeniu owoców na różach zaczyna być więcej.
Mam jeszcze takie koraliki, a czasem to już bardziej korale
Te są najdrobniejsze i na razie za mało ich na bukiety - maleństwa z róży od Sylwii
Emelie też wytwarza owoce, ale zupełnie inne w odbiorze, duże, bardziej surowe. W kompozycjach sprawdzają się super.
Niektóre świeżo posadzone nówki też zapowiadają wysyp koralików - to akurat Abigail Adams.