Aniu szukałam nazwy tego rozchodnika i nie znalazłam, kupiłam u Koniora w Bielsku-Białej.
Z Ulą wtedy wybierałam, tyle pamiętam
Może ktoś rozpozna, co to za maleństwo
To byłby świetny zadarniacz na suche, nasłonecznione miejsca.
Jak widać na zdjęciu jest maluszekiem. Rośnie na patelni, nigdy nie podlewany, tyle co z nieba.
No właśnie nie wiem co z tym deszczem u ciebie, przecież to tylko to jakieś 30 km.
Była susza, chyba pod koniec maja a potem upały w sierpniu, ale deszcz w międzyczasie padał.
Teraz we wrześniu to aż za dużo.
Zbiornik nigdy mi nie wysechł, a to tylko rynna z domowego garażu.
Wiesz, gdzie może zacząć się u ciebie problem - duża ilość drzew iglastych, liściastych, bardzo blisko siebie.
System korzeniowy coraz większy, walka o wodę.
Gdy korony ci się rozrosną, znów walka o wodę, nawet podczas deszczu.
Taką mam sytuację wszędzie tam, gdzie posadziłam zbyt dużo dużych obok siebie.
A zawilce są piękne... czy przechylone, czy proste, zależy od kompozycji.
Tak zawilce to jesienne terminatory
Tylko szkoda, że 3 tygodnie słoty wrześniowej trochę ich płatków otrzepało.
Poprzyklejały się do liści, szczególnie w miejscach mniej przewiewnych, z mniejszą ilością słońca... Samo życie.
Wiola przypomniałam sobie o pomiarach rdestowych
Golden Arrow, kępa 3 letnia, kupiona w lokalnej szkółce, średnia wysokość kwiatu jakieś 7 cm
I rzut na fragment kępy z góry (fotki są z 31 sierpnia).
Dosadzony w tym roku Golden Arrow 3 - 4 cm.
Na tej fotce widać 3 nowe kępy Golden Arrow, ta przy hakone ładniejsza (ma więcej cienia i wilgoci).
Sadzonki są z Albamar.
Sadzonka z targu, podobno Golden Arrow, no ładna i chyba to ten
Kupiłam coś koło 10 szt, tanie były.
Wczoraj ogrodowo, udało się trochę ogarnąć co nieco, skoszona dawno niekoszona trawa i posadzone rośliny
Miłorząb i moja sosenka i to chyba już ostatnie drzewa posadzone u nas,
wiecej już się chyba nie zmieści, nie zdążyłam tyko posprzątać trawy tym sposobem trawnik się kurczy, ale ja chciałam jakiś mały miłorząb, a mój eM, na to, że jak już to zwykla forma drzewka, no ale sporo czasu upłynie zanim to drzewko będzie dużym drzewem
I przesadziliśmy dąbka, udało się wykopać prawie całe korzenie, mam nadzieję, z będzie rósł, dostał lepsze miejsce, rósł w sąsiedztwie wierzby i zabierali sobie miejsce, miał też trochę mało słońca, a wycinanie gałęzi wierzby już nie pomagało, ona mocno się rozrosła, tak to jest czasami w niedużym ogrodzie, robi się ciasno wiadra żeby Aza nie wpadła na pomysł by sprawdzić co tam jest w tym świeżym miejscu
Będzie ładnie wygladal z aronią, tu bardziej mi się podoba, widać go
Brzozy, ta najbardziej po lewej to ta ułamana.
Fajne masz te brzozy taki nieduży zagajnik brzozowy, będzie bardzo ładnie, super tym bardziej szkoda tej jednej. Ale masz też bardzo ładny, duży grujecznik, no i ta kalina bardzi ładnie się przebarwia, super
To jest najzwyklejszy grab którego dał mi leśniczy jak kupowałam u niego drzewo miał zaledwie 50 cm 10 lat temu. Każdego roku ma taki kolor od malutkiego. Piękny cytrynowy kolor aż po oczach daje.
Dał mi też 4 buki które są przepiękne, ale je przycinam co wiosnę
Już zaczyna kolorek zmieniać
W październiku czeka mnie jeszcze inna robota. Ręczne wybieranie z rabaty żołędzi.
Liście w prawym dolnym rogu to zeszłoroczne lekko przekompostowane liście klonu, którymi wyściółkowałam rabatę wiosną.
Jednymi z pierwszych zimozielonych roślin zakupionych do ogrodu są pierisy. Gdy je kupowałam 8 lat temu miały dużo kwiatów i ciemne liście.
Najpierw rosły z tyłu, tam gdzie teraz powstają murki. Którejś zimy przemarzły im liście. Za radą Toszki przycięłam je. Potem zmieniły miejsce. W zeszłym roku wyglądały już nieźle. Ale przez te wszystkie lata albo miały pojedyncze kwiaty albo wcale.
Przyszły rok zapowiada się inaczej. Kwiatów powinno być mnóstwo.
Za prawym pierisem pięknie przebarwiona niska borówka Alvar.
Dzisiaj przyglądając się vanilce skay patrzę co ona taka żółta okazuje się że kwitnie maleńkimi żółtymi kwiatuszkami. Obok posadzona twoja trawka patrzę tez ma takie kwiatuszki. Popatrz sobie już nie ma wątpliwości
Sylwio - dzięki, patrz nawet nie wyświetliło się u mnie powiadomienie o wpisie w moim wątku 2 dni temu. To ja zakupię ten preparat.
Magara - nie bojaj, poczytaj sobie o nim, tego ususzyłam, jak i pozostałe, potem mielę w starym ruskim młynku (gniotsa nie łamiotsa ) i mam super przyprawę grzybową do czego chcę, czy do mięcha, sosów, czy do zupy do smaka, czy nawet do pieczarek, podnoszą walory i smakowe i węchowe
Bardzo polecam ten patent na grzyby, tylko muszą być dobrze ususzone, żeby pękały.
Edo, Basiu, Judith - dziękuję
również dziękuję Alicji i Grażynce
Teraz mam pracę twórczą - skrzyneczkę decoupage na chrzciny dla dziewczynki z rodzinki ale oczywiście ogrodowo nadal też tworzę, a jakże jak zakończę zdam relację fotograficzną, a na razie kilka ujęć z ogrodu:
Chyba susza żle wpłynęła na moje marcinki, ani jeden kwiatek nie kwitnie (z tyłu) chociaż dużo pączków jest:
Liście buraka liściowego (rhubarb chard) jak widać po ogonkach, jemy jak sałatę, w dodatku są malownicze:
Zuzko, oprócz odpowiednich wazonów masz chyba do każdego bukietu stosowne tło artystyczne
Bukiety piękne i cała reszta też! Jak nazywa się ta dalia na pierwszym planie? Cudowna!