Kasiu hosty mają to do siebie, że szybko rosną, za to je uwielbiam....koniecznie wiosną muszę zmniejszyć ilość host o połowę, bo w przyszłym roku będzie dwa razy tyle....za jałowce chciałabym się wziąć, ale komary przeszkadzają...albo upał....końcówki żółkną, jak się je ścina elektrycznie, bo nie wszystkie gałązki się zetną i są tylko połamane...u mnie też tak było w zeszłym roku
Danusiu, żeby nie zwlekać i czasu nie tracić - dla Ciebie róża za Twoje serduszko, ciepło i dobre myśli. Dziękuję za subtelną Clarie, kwitnie pięknie!
Czekam na dobre wieści.
Dziękuję za komplement! Dłonie spracowane, praniem, sprzątaniem, pieleniem , a teraz jeszcze reumatyczne bóle po kościach łażą. Ale ćwiczę codziennie, jak nie całą dłonią, to chociaż dwoma wskazującymi po klawiaturze.
Tylko pazurków nie maluję, bo nie lubię.
Pozdrawiam wieczorową porą. Właśnie słoneczko chowa się za horyzont.
Ja próbuję zawsze ratować, idą do tzw.przedszkola, tzn.sadzę je gdzieś w osłońiętym, spokojnym miejscu, niewidocznym prawie i tam sobie rosną, z tyłu gdzieś... Kilka już odratowałam, np taką Budleję Dawida, podmarzła, miała ze 3 gałązki a teraz...jest wyższa ode mnie...
Ann znowu ma kwiaty
a hibiskus o dwu kolorowych kwiatach i liściach pąki
zakwitła też lilia Dizzy lilia Edge lilia Soft Music
powojnik Lady Bird Johnson ma coraz większe dzwonki
No tez mi zakwitła, ale śliczny ma krzaczek, listki sztywne, pomimo szarego dnia cały czas była otwarta.
Zdjęcie robiłam dzisiaj, jakos tak około 15.00.