Nie mogę się powstrzymać od wstawienia kilku fotek rudbekii. Wczoraj poprzyglądalam się jej kwiatom i wielorakość barw i kształtów jest zadziwiająca. Nawet na jednym krzaku potrafią być różne!
Dobrzy znajomi na wieść, że w moim ogrodzie zaczyna się mała pieriestrojka zjawili się 3 lata temu z wiadrem wykopanych liliowców. Pierwszy rok nieudane - posadzone pod płotem zostały stratowane przez psa, który uganiał się za kotami. Dopiero przesadzone w kolejnym roku odżyły, a w tym roku są już całkiem ładne kępy:
Zuziu, Cieszę się niezmiernie!
Jolu! Dziękuję za fotki, i tą gapę na stołeczku!
Byłam dziś w ogródeczku, zakwitła nowa różyczka z tegorocznego zakupu, będzie z drugiej strony pergoli. Na razie czai się w cieniu fasoli!
Aniu wyciepałam ale odrosły sama nie wiem jak a inna się wysiała , jedna rosła pod jałowcem i w ten sposób mam trzy ale do kwitnienia jeszcze daleko , to nie to co u Ciebie że jak we Włoszech klimat.Odpocznij po tej ciężkiej pracy. Miłego wieczoru.
W zeszłym roku rozmnożyłam lawendę i w tym roku powędrowała na rabatę przy tarasie.
Posadziłam tam róże Pomponellę, Leonarda i Heritage oraz bukszpana, miskanty ML, werbeny i naparstnice.
Tak w tym roku wygląda mój nowy lawendowy łan
a tak wyglądały sadzonki w zeszłym roku. Jesienią poszły do gruntu i się wzmacniały
Aniu ale mi mnóstwo miłych słów napisałas a na koncu się roześmiałam bo udało Ci sie sfotografowac motylka z którym ja miałam dziś najwiecej klopotu. Te akurat są dośc ruchliwe i trudniejsze do sfotografowania. Heliotrop piekny i pewnie cudnie pachnie.Ja robię zdjecia cyfrówką. Mam zamiar kupic lustrzankę ale ciągle sięzastanawiam bo ta zmiana obiektywów to dośc uciązliwa a moim robię bez problemu.W każdym bądz razie udało Ci sie to zdjecie, moje jest gorsze, zobacz: