Mąż pomógł mi dzisiaj przetransportować spróchniałe pnie pod czereśnię. Wydrążyłam w nich niecki i posadziłam w nich paprocie. Dopiero potem stwierdziłam, że dobrze byłoby dodać do ziemi hydrożelu...
Przyjechały też przylaszczki, które również posadziłam pod czereśnią. Rabata leśna się powiększa

.
Na skalniak powędrowały floksy szydlaste i macierzanki, a jarząb Autumn Spire znalazł swoje miejsce pod ogrodzeniem między brzozami.
Posadziłam też ostrokrzew Blue Prince, bo stary zakończył swój żywot tej zimy. Aby cieszyć się czerwonymi owocami musiałam jeszcze przed kwitnieniem posadzić nowy...
Ogólnie wszystko w ogrodzie zieleni się i rośnie. Kwitną wiśnie, morele i czereśnie. Lada chwila zakwitną jabłonie. Rozkwitły pierwsze tulipany.
Kosy z poidełka na dębowym pniaku zrobiły sobie wannę kąpielową i taplają się w wodzie. A zastanawiałam się ostatnio, co ona taka brudna...
Kupiłam nowe podpory dla winników, które zamierzam posadzić na kortenowej. Tym razem porządne, z grubego metalu, nie te chińskie badziewia, przy których rosną powojniki. Podobają mi się.
Jutro mają przyjechać pęcherznice Red Baron, które będą rosnąć między brzozami. A w przyszłym tygodniu oczar i tawuły japońskie.
Dzieje się

.