Moich kosaćców nie podlewałam poza kilkoma razami zaraz po posadzeniu. Zeszłe Lato było dość mokre. I chyba im dobrze było.
Dziś pada z przerwami od południa. Dobrze bo może rośliny nadrobią. Deszcz też spłucze sosnowy pył który mam wszędzie.
I Miałam sadzić pomidory które wczoraj kupiłam ale poczekają. Mam 4 odmiany po 3 szt.
Mam jeszcze w planach na ten tydzień:
- likwidacja skrzyń z liliowcami i obsadzenie nowych donic w ich miejsce- kupiłam pelargonie i coś z ogrodu dosadze
- 3 mniejsze obsadzić hostami
- dokończyć wycinanie trawy koło zraszaczy i poprawić kanty w niektórych miejscach.
- dokończyć korowanie rabat
- plewienie przy okazji korowania .
I pewnie coś jeszcze zrobię w między czasie.
Jak ściółka mokra to roślinki wyglądają jakoś lepiej.