Monia, a nie próbowałaś rabat wysypywać ściętą trawą? Wiesz, jak to się robi? Ja w moim wiejskim ogrodzie sypię trawę na wszystkie rabaty tzn. te, które tego potrzebują, bo w miejscach zagęszczonych zielsko nie rośnie. A i w Gąszczu też to stosuję. Przy takim areale zaplewicie się na śmierć A jeszcze dodatkowe rabaty chcesz robić.
No, czyli już zdiagnozowałaś problem i wiesz, jak go usunąć. OK.
To ładna ta żurawka. Dziel, będziesz miała gdzie sadzić.
No tak, sadzi się po kilka sztuk - trzeci punkt Dekalogu Ogrodnika. Znasz?
Dekalog ogrodnika wg Danusi
1. Konsekwencja w kolorystyce
2. Ograniczona ilość gatunków
3. Duże ilości jednakowych roślin w grupach
4. Zgrane duety (jedna roślina podkreśla urodę drugiej) - szukaj takich i spisuj
5. Jak coś zaczniesz - skończ, bo się rozmyślisz i będziesz stała w miejscu
6. Jak coś zmieniasz., nie żałuj, zmieniaj i idź do przodu
7. Niezawodne rośliny kupuj
8. Zrób listę gatunków i tego się trzymaj
9. Nie biadol, jak coś padnie - masz miejsce na coś lepszego
10. Pogódź się z tym, że będziesz ciężko pracować, aby osiągnąć efekt. Ogrodnictwo nie jest zawodem dla leniwych, samo się nie zrobi
Ale duża ilość jednakowych roślin to wydatek. Spoko, podzielisz, pomnożysz i będziesz miała plamy
Tess ja mam w tych rabatach ziemie i nie mam kory więc zamiast kształtować obrzeża to tyramy z mamą z plewieniem ( bardziej mama bo ja mam gości z agro na głowie). Myślałam już o obwódkach z kostki granitowej i mam ten sam odcień żurawki co Mi starej żurawki którą muszę podzielić. Kiedy trafiłam na ogrodowisko to tak obserwując stwierdziłam że najlepiej kilka sztuk w kupie ale my mieliśmy remonty z moim Markiem tak jak do tej pory i kupowałam po 1 bo chciałam dużo różnych. Korę mam tylko przy wjeździe od zeszłego roku.
Tess - ja miałam dużo optymizmu i radochy, że coś posadziłam i nawet rośnie (forma samouwielbienia???) i nie widziałam tak dużo źle Całe szczęście.. wpadłam tylko pod osobówkę..
Renia - to nie chodź po torach, to nie wpadniesz.. słuchaj starszych... A Alergia może być i na pyłki.... i nie mieszajmy pojęć chemia (czytaj trutki w opryskach) a czynniki alergiczne. Od chemii można się przekręcić....
Magda 70 - fakt stipa potrafi się masakrycznie wysiać.. i jest to mikro malutkie siewkowo wszędzie.. pielę jak podrasta wieksze, bo małych nie ma nawet jak opielić
Trawy miałam różne przed forum.. wiec się nie zaraziłam... róże też miałam... dwa rodzaje, ale za to po dużo
Jednak i mnie dopadła choroba różana... nie wskażę paluchem kto najbardziej mnie zaraził, bo zarażających było dużo... Ewa, Ania, Danusia.... a potem coraz więcej... ostatni zakup to wpływ Vivy..
Wiec powstała różanka... i sporo róż tu i tam.. kłujoki jedne.... chorowite królewny... ale te cieszą..
Reszta potem.. idę na ugi bugi... waga 5+ masakrra..
Aniu, trafnie to opisałaś. Mogę się podpisać pod każdym Twoim słowem z tą różnicą, że ja wiedziałam, że mam źle, nie wiedziałam tylko, że aż tak bardzo źle
Jedna zima u mnie była ostra -29 i zniosły ja dzielnie, ale były otoczone bukszpanami, potem na odkrytym terenie juz było gorzej, choc zima była łagodniejszapozdrawiam Tess
działasz juz coś w ogrodzie? chyba w nogi jeszcze zimno
Zgadzam się z Tobą. Wprawdzie tak jest ze wszystkimi fachowcami, ale o ile w wielu dziedzinach człowiek może ocenić, kto ma rację, to w przypadku lekarzy jest to frustrujące. Bo pacjent powinien mieć zaufanie do lekarza. Noe można przecież znać się na wszystkim.
Jak mnie próbuje wykołować fachowiec budowlaniec albo pani z ogrodniczego, to pomacam, obejrze, poczytam i wyrobię sobie własne zdanie. A na medycynie nie znam się wcale.
Zdrówka życzę, Krzysztofie.
btw. Nie wiesz, gdzie się zapodziała nasza Toszka?
Janino, myślę, że za wcześnie przesądzać o tym, że to nie jest dobry pomysł.
Mnie się wydaje, że dobry. Tylko trzeba dać roślinom szanse
Niech urosną.
Wprawdzie w zimie nie będzie liści, więc i osłony, ale przecież w zimie a altanie siedzieć nie będziecie.
Tess...gonię, ale nie jest łatwo, dobrze, że z gruntu rzeczy, jestem optymistką i jak już lepiej, to dziś się szwendam, najpierw u siebie, potem u wasbuziaki
tak, na ten moment koniec zimy, ruszyła wiosna, nawet u was
anemon juz prawie kolor pokazuje i skimma tuż tuż..
na kolejnym bluszczu listki młode
Juzia...no coś ty!!! zaraz stopnieje cmokam
to naciesz się moją
pąki magnolii gwiaździstej już się otwierają
wiciokrzewy w pąkach, część nawet ma liście i kwiaty, nie zgubiły przez zimę, na fotce wiciokrzew włoski
Ewo, sprawiasz, że się rumienię. A w moim wieku nie zbyt często to się już zdarza
Staram się, żeby było coraz ładniej, dosadzam, przesadzam. Stale jednak nie mam jednej wizji, której powinnam się trzymać. Miotam się od jednego pomysłu do drugiego a roślinki w Jasie Wędrowniczki zamieniam
Wiem już, że niektóre roślinki wywędrują z mojego ogrodu.
Część się rozgości nad Rozlewiskiem.
Szukam alternatywy dla bukszpanów, stąd pomysł ożanki a potem rokitnika Hikul, poddany na forum. Ale to na razie takie rozpoznanie. Dziękuję za Twoje jakże cenne spostrzeżenia. Bo zupełnie tej rośliny nie znam.
No, eM się postarał.
Evergold przez dwa lata zwiedził wszystkie zakątki mojego ogrodu, by wylądować na patelni Ale rośnie tu od wczesnej jesieni, więc lata na patelni nie przeżył jeszcze.
W cieniu może rosnąć gorzej, bo on lubi stanowiska słoneczne lub półcieniste. Ale daj mu szansę i obserwuj, w razie czego przesadzisz. W cieniu ładnie rozświetla.