O! Niecierpliwa, bo nie znacie dnia ani godziny, więc gdyby coś, to wiesz, pozbawiłabyś mnie doznań. Ale teraz to nieaktualne. Ujrzałam! Zachwyciłam się! O porze dla mnie nieoczywistej więc podwójnie się liczy Niech rośnie FP i cała reszta, bo potrzeba jest! A taki mieszany szpaler nie jest nudny, nie ma problemu, gdy coś … nie użyję słowa „wypadnie”, ale gdy choćby wolniej niż reszta będzie rosło Bardzo ładna rabata powstaje, Magaro, z cicha bęc i taki kawał roboty zrobiony! I cebule nabyte Ruch w interesie jest! Na koniec podkreślę, że szpaler podoba mi się bardzo, a na punkcie FP zupełnie oszalałam i będę męczyła regularnie o zdjęcia od wiosny począwszy
Z kronikarskiej powinności wrzucę jeszcze foto dokumentację zakupów cebulowych (sama sobie przypominam, że mam jeszcze sryliard cebulek z tego co sadziłam do donic rok temu - chwilowo nie chcę o tym pamiętać )
No to na koniec wrzucam zdjęcie nowej/starej rabaty nadskalniakowej prawej - marny to wynik jeżeli chodzi o prace ogrodowe i upiększanie świata, no ale sezon był jaki był Do roboty średni Niemniej jednak kolejny kawałek trawnika udało mi się zabrać
Za rok się zastanowię co dalej
Dla porównania wcześniej było tak (to już w trakcie przeróbek, bo w sumie wcześniej było jeszcze gorzej):
P.S. Zdjęcia "wcześniej" - widzę, że robione przed wizytą sąsiada Tło jeszcze jest...
Oto nowy judaszowiec, kupiony jako Forest Pansy, specjalnie dla niecierpliwej Martki
A tu tenże nowy judaszowiec w naszym "nieoczywistym" szpalerze (największa, przy płocie - wiśniośliwa, za nią mały n/n judaszowiec, następna Kiku Shidare Zakura, no i Nowy FP
Z uwagi na moją wrażliwość oraz fakt, że szpaler jest pomysłem Małżonka - proszę o łagodne komentarze
W zamyśle ma to wszystko urosnąć i przesłonić budowę na kolejnej kupionej działce... Niech ten zamysł "nieoczywistość" szpaleru tłumaczy