Komponuję nową rabatę.... nie podoba mi się, wychodzi jak zwykle, misz-masz total .... nie mieści sie to co mam, wiec znów będzie za gęsto...... jestem wściekła........
Poranne widoki..... idę walczyć.. grrr... posadzę jak leci, a potem będą manewry wojsk
Ale sama, sama, ja wszystko sama robię, bo tak lubię najbardziej. Chętnych do pomocy mam kolejkę, ale to zawsze zamieszanie, a tak - spokój i robię co i jak chcę
Koszyczek "snopek" - fajnie go nazwałaś,ja mówię sputnik ,w tamtym roku miałam w nim kobeę,zakwitła pojedynczymi kwiatkami,więc w tym roku sputnik stoi pusty Donice też przemalowuję,ta Twoja super bo ma wypustki to możesz nadać jej troszkę "starości"
Pozdarwiam
Jesienią posadziłam 3 młodziutkie brzozy Dorenbos, ładnie przezimowały, ale ostatnio na ich pniach zauważyłam dziwne pęknięcia (rozszczepy) . Nie daje mi to spokoju, ponieważ nie wiem czy to choroba czy może tak się dzieje z pniem brzozy w miarę jej wzrostu. Dodam jeszcze że poza tymi objawami brzózkom nic nie dolega tzn liście ma ładne (duże), zielone. Ale tych pęknięć jest dość dużo.
Tak to wygląda (przepraszam za kiepską jakość zdjęć):