No to ja Ci powiem dziękując po stokroć za zdjęcie dedykowane, którym się absolutnie wyróżniona czuję - powiem, że zdjęcie przecudnej urody! Ćwiczyłaś .. jak nic ćwiczyłaś pstrykanie Aparatem, nie palcami - dodaję szybko, żeby uniknąć niedomówień czy nadinterpretacji
Panna róża przecudna... delikatna z zalotnym oczkiem... Pięknie uchwyciłaś to zalotne spojrzenie.. nie dziw, że mrówki idą do niej, kto by nie szedł?...
Zazdroszczę Ci tej leśnej przestrzeni, bo masz miejsce na takie cuda natury...
Z hortensjami... trawki posadź jakieś i byliny płożące może być powtórka z rozrywki z rabaty przy altanie Oprócz "wijącej się gadziny" są tam inni mieszkańcy?...
Dzięki za ten poranny spacer alejkami wśród róż, pięknie, jak w różanym raju. Ja pewnie do każdej bym pochodziła i podziwiała jak najlepszy obraz i każdą powąchać musowo, uwielbiam delektować się ich zapachem.
Dla mnie szczególnie urokliwa Helena pod drzewem, czy to jabłoń? A drugi mój typ to zdjęcie z den Rose w duecie z Mozartem. Klasa.
A to moja pierwsza róża, o której pisałam, że nie wiem jak jej na imię
Zuza, witam Cię serdecznie i fajnie, że zajrzałaś do mnie, na pewno wpadnę z rewizytą. To że ogródek wymaga stałej pracy, już zdążyłam odczuć, ale w porównaniu z tym, co było i jak odczuły to moje plecy i kolana, to jest pestka. W tym czasie nawet we snach odwiedzały mnie chwasty. Teraz już jest dobrze, nie mam pustyni, tylko świeżutką trawkę.
Pozdrawiam!
Haniu, widzę, że też od rana działasz, u mnie dzisiaj pobudka o 5.15, nie mogłam spać i raniutko zgodnie ze sztuką ogrodniczą podlewałam mój trawniko-chrzanownik.
A to moja lilia, a dokładnie to syna, z jego rabatki. Tu jeszcze w pąkach. Syn codziennie chodził i ją dopingował.
Bogdziu, dzisiaj jak na razie jest czym oddychać, bo w nocy u mnie była burza, która przyniosła niezły opad deszczu. Słonka nie widać, ... zobaczymy co będzie później
Haniu, u lenistwo jest pod wiśnią Przychodzę, podlewam swój trawnik i okoliczne rabaty w cieniu, by zapewnić sobie odrobinę wilgoci, wyciągam leżak i jak nie da się robić, też troszkę odsapnę
Przy tych wysokich temperaturach zapach róż jest jeszcze bardziej intensywny
Wczoraj było okropnie - powietrze stało w miejscu... Próba wypielenia grządki ogórków nie powiodła się
Pościnałam tylko przekwitnięte kwiaty piwonii, irysów, róż, ... No i podlałam spragnione roślinki
Miło mi było, bo wczoraj przy furtce przywitał mnie powojnik. Dwa lata temu kwitł jak szalony, rok temu nie dawał znaków życia, a w tym wydaje się znowu być w dobrej kondycji
Borbetka - dziękuję bo już myślałam, że ta ilość zdjęć zniechęca do oglądania.
Też jestem wzrokowcem i oglądając pewne rośliny u innych nabieram chęci.Powodzenia w pielęgnacji róż
Ania nie przesadzaj teraz jak sa największe upały. Na pierwszym zdjęciu jest kolkwicja a na drugim powojnik bylinowy Recta.Kolkwicja to dośc duży krzak mniej więcej jak jaśmin a powojnik rosnie na wysokośc ponad metra i szerokośc też około metra.Miłego dnia.
Zrobiłam na szybko zdjęcia rano. Sa jakie sa, ale chciałam cyknąc jakieś fotki, a w biegu przed praca wiadomo jak jest. Ale chciałam już udokumentować problem. Coś na nich widać.
W zasadzie żółknie w oczach. W czasie kiedy było tak deszczowo, woda az trzeszczała pod stopami kiedy się tam stawało.
Co mam zrobić z tym drzewkiem? jest jakas nadzieja?