Dzisiaj ogród w odcieniach zieleni, bo po tych deszczach stała się taka soczysta i piękna.
Zacznę od różanki, wprawdzie już coś tam kwitnie ale spektakl zapowiada się na najbliższe dni. Z mszycami jakoś sobie daje radę bez oprysków, tylko czasem palcami je ściągnę z gałązek i póki co wystarcza

.
Różyczki też nie dostały żadnych nawozów tylko sporo kompostu i granulowany obornik na wiosnę, i dzięki temu o wiele łatwiej utrzymać je wolne od chwastów i ziemia znacznie pulchniejsza się zrobiła.