Ławeczka, ogródeczek, fajeczka, gołąbeczek.
Uff, na szczęście bez gołąbeczków, fajeczka też nie wchodzi w grę, ale reszta jest, zamiast gołąbeczka jest koteczek.
Fajnie mieć zorganizowany dzień. Mój też się zorganizował.
Byłam w Ustroniu, Gąskach, na naszej Chełmskiej, w parku nad stawem, no i w ogrodzie. Zakończyłam zwiedzanie okolicy około 20-tej.
Pozdrawiam.