Dziękuję. Z tej perspektywy pierwszy raz widzę. Już jest bosko, a co dopiero jak zmężnieją. Super pomysł. Pytałam, bo trochę się obawiam sadzenia drzew na środku ogrodu, a niebawem chcę to zrobić. Wybrałam brzozy, ale te Twoje bardzo mi się podobają
Plac na razie zostawiam w spokoju. Jak będzie opornie zarastał, to dosadzę.
Ten plac za donicami jest pod basem. Co roku mieliśmy dziury w trawniku i na wiosnę bardzo mnie to denerwowało. Wobec tego placu mam pewne plany, ale to później. Muszę dobrze przemyśleć.
Nowe brzozy chcę posadzić po lewej stronie od placu, obok pergoli. Te przy hustawce fajnie się już zagęszczają.
Życie nam się poprzeplatało jak tegoroczna wiosna ale trzeba to przeżyć.
Brzozy odkupione, to i żal już mniejszy. Jarząb był tak wielki, że trudno go będzie zastąpić, miejsce czeka.
Frontowa już prawie gotowa, czeka jeszcze na trawy i jeżówki. Nie wiem, czy to nie był błąd oprzeć nasadzenia na bukszpanach. Aż się boję po tegorocznych porażkach bukszpanowych na forum. Tulipany to takie źródło radości i otuchy w tej ponurej aurze.
Z hakone mam tak, że trzy bardzo kiepsko ruszają, mimo że sąsiednie szaleją, więc to chyba nie kwestia miejsca?
Dzięki, że zajrzałaś
Przy takiej okropnej wiośnie, to się cieszę, że mam tyle tulipanów, bo to jedyna radość.
Z frontem udało nam się złapać dwa dni bez deszczu przed świętami i jakoś poszło. Wiesz, w puste rabaty to się szybko sadzi. Gorsze są przeróbki
Brzozy musiałam sama odkupić, bo kogo winić, że zalęgły się w nich robale?
Robota nie zając, a za to jaką piękną wycieczkę miałaś!
To zdjęcie zostało zrobione tuż przed 18 koleżanki. Matura na szcezescie dopiero za rok.
Ja żałuje, ze tych tulipanów jest tak tak niewiele. Zauważyłem, ze przy brzozami im bardzo pasuje. Brzozy osuszają teren wiec cebulki nie są tak narażone na choroby grzybowe a do tego maja gorzej "schodzić" coraz niżej bo taka gleba jest dość twarda.
Inne czerwone, sadzone w normalnym miejscu już potrzebują wykopania i posadzenia na nowo.
No i placyk. Wymaga jeszcze korekty, ale z grubsza tak póki co wygląda. Do moich wizji mu baaaaaardzo daleko. Proszę, powiedzcie, że rośliny szybko urosną Generalnie nie ma być widać gleby. Bukszpany jeszcze dosadzę, żeby wykończyć obwódkę, jednak cały czas myślę czy te darowane mają tu zostać.
Karol - czy ty masz w tym roku maturę że avatarek taki galowy?
Powiem szczerze, że brzozy i tulipany żółte to genialne połączenie. Od razu zamarzyła mi się taka rabatka. I do tego trawy i gdzieniegdzie kulki z bukszpanu. Ech, tak jeszcze z 300 metrów działki mieć...
Plan jest taki jak na 1 fotce, ale mam wątpliwości czy nadal nie będzie ciemno. Założenie jest takie, że chciałam zagospodarować to co mam i co leży w poczekalni. Na fotce są: brabanty jako żywopłot, hortensje Vanille Fraise (14 sztuk), przed nimi białe azalie, które już tam rosną + ew. dokupię, bordowe żurawki i sesleria sadleriana. Pod śliwą mają być różowe azalie. W okolicach obecnego szmaragda - miskanty. Obok rośnie magnolia. Do całości miały iść jeszcze 3 śliwy wiśniowe Nigra.
Bordowe żurawy giną niestety na tle kory. Czy sesleria nie będzie się z nimi gryźć?
Drugi plan, póki co w głowie, to podmianka Vanille Freisie na Limelight i brzozy Doorenbos, wyrzucenie wszystkiego co bordo i różowe, dosadzenie sesleri i hakone + limonkowe/białe jeżówki w kulkowisko.
Oferta aktualna. Przekazywanie roślin jest jak domino i już piszę dlaczego.
Pokażę rabatę w innej części ogrodu, która jest w trakcie tworzenia.
To część, o której pisałam wcześniej, bardziej geometryczna, z żywopłotami ale ze swobodną dzikawą rabatą
Co tam już rośnie opowiem innym razem.
Tymczasem ślę pozdrowienia i całuski w stronę Vity z wzdłuż ścieżki... i Agaty z ogrodu w cieniu brzozy oraz Anki z "kiedyś tu będzie ogród" a także Gosi z ogrodu do kapitalnego remontu - to one są matkami chrzestnymi tej rabaty, podzieliły się ze mną tym co mają w swoich ogrodach.
Wiesz, ze ja jestem "nieco" do tyłu z wiadomościami Powiedz, jak tam te Twoje brzozy, które sadziłaś w zeszłym roku? Chodzi mi o te kopane od kogoś z działki (chyba). Wszystkie się przyjęły??? Czy były takie co tej operacji nie przeżyły?
Kasia ja tez lubię brzozy za siatką, dlatego nie planuję tam ich zasłaniać. Zimą są piękne, a latem uzupełniają się z bylinowa rabatą. Są coraz większe i mają już piękne białe pnie, las robi się świetlisty, słonko pięknie w nim operuje o wschodzie słonka. Kawa wtedy smakuje najlepiej
Róż i purpura to moje ulubione kolory wiosna, latem, jesienią ...
Oj wczoraj ulewne deszcze zatrzymały się przed Łodzią, U nas lało a w Mazowieckim piekna pogoda, jawna niesprawiedliwośc a jeszcze w okolicahc Sieradza wycieraczki nie dawały sobie rady z wodą
Ależ cudnie ! Tylko tulipany świadczą o tym, że to jeszcze wiosna. Łódzka wiosna sporo w tyle. Na tym zdjęciu widać jak mocno brzozy zmężniały. Piękne som Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że różu w ogrodzie wiosną nigdy nie za wiele.