Dzięki Jolu. Krajobrazowe zdjęcia też lubię. Trochę w pracy też ich robię albo ludziom na różnych imprezach
Ale prywatnie mój Dębowy lubię uchwycić w kadry w różnych barwach naturalnego światła
Wschody i zachody słońca nad wodą bywają bardzo malownicze.
Ale mi miło czytać takie słowa.
Oj nie nudziłabym się nie nudziła. Nie doceniasz jaki stworzyłaś raj pod tymi drzewami
Tytaniczna praca z tym lasem ale efekty rozszerzają oczy z podziwu.
Wielkie brawa Jolu
Może i mój daje więcej możliwości. może i tak.
Jak kiedyś będziesz w pobliżu drzwi zawsze są dla was otwarte
A to chyba mój jedyny jakiś rdest . Oczywiście kilka już chyba na wiosnę dokupię.
Jak się zobaczyło na żywo u Joli piękne okazy to na długo siedzą w głowie. I chybanie odpuszczą aż kupię i ja ich sobie. Muszę jeszcze poczytać przez zmię o ich wymaganiach.
A czy one szybko przyrastają to będę je dopytywać .
jakiś średni sadziec. Pierwsze jego kwitnienie
Barbula
Rutewka
Dziękuję Elu
Mam chyba 4 różne pokrzywki. większość rośnie bardzo dobrze. Lubią częste podlewanie.
Ja zawsze we wrześniu pobieram nowe szczepki. I do wody a potem do doniczki jak już mają duże korzonki
Tak Elu tam jest jeden krzaczek. Tak się ładnie rozrosła
Hibiskusy bylinowe kwitną i mieczyki
Dziękuję Aniu. Wchody słońca mają czasami więcej barw i energii budzącego się dnia.
Tyle, że trzeba wcześniej wdać i czekać czy słonko się pokaże czy tez nie.
Ja też uwielbiam ten czas kwitnących hortensji.
U mnie są w różnych fazach.
O tak Miśki na pniu już pokaźne się zrobiły. Czekam kiedy 2 inne na pniu też się rozrosną.
@ horki jeszcze muszę na wiosnę przesadzić. bo jak teraz patrzę to nie pasują mi tam dla nich miejsca.
Róże w ponownym kwitnieniu
róża emilien guillot przesadzona na wiosnę wyraźnie się poprawiła.
Dziękuję,
Zalew - woda na swój urok. a zachody czy też wschody słońca są wyjątkowe, za każdym razem nie powtarzalne, piękne
\Spotkania z przyjaznymi ogrodniczkami to wyjątkowe chwile, które na długo zostają w pamięci i w sercu.
I zawsze są jakieś nowe roślinne chciejstwa.
Super, że coraz więcej jest takich miejsc w betonowych miastach. Nie tylko typowe ogródki działkowe (te oczywiście są super), ale wszelkie oazy zieleni są na wagę złota.
Ha, zapamiętam sobie
Zaglądamy do tego samego kwartalnika
Jeżeli chodzi o początki daliowego bzika, to właściwie idealnie opisałaś mój przypadek Była jedna, potem druga, potem wszystkie zimą padły, ale spróbowałam jeszcze raz... no i ostatecznie stałam się posiadaczką niewielkiego zestawu. Ale mam wrażenie, że ten mój bzik to jednak kontrolowany, nie planuję nowych zakupów tej zimy - przynajmniej na razie
Taka dzisiaj szybka robótka - przycinanie wąsów na kilku rabatach. Z uwagi na upał - dopiero drugi raz w sezonie i pierwszy raz tak późno. Dzięki temu, być może, wiosną nie będzie konieczne kancikowanie, bo teraz - prócz przycinania wąsów - wyrywałam wrastające w rabatę pojedyncze źdźbła trawy .