Rozkwitła moja hortensja kupiona w Lidlu ( Udany zakup dzięki kryptoreklamie na wątku u Sebka) .
Niestety mam ją na tarasie , czyli na słońcu. Biedaczka trochę z tego powodu cierpi, na ale nie chcę jej stawiać w ciemnym kącie, bo tam nikt nie doceni jej urody
Za to moja hortka nieustannie mnie zachwyca ... Nie wiem jak to możliwe ,że wcześniej takiego cuda ńie miałam
I coraz bardziej lubię kopytnika .. Te skórzaste okrąglutkie listeczki , zimozielone na dodatek ... .. Mam nadzieję ,że mi zrobi dywanik koło pieriska ... Jeśli macie sprawdzoną kompanię dla pieriska to napiszcie plizzz
Mam też parę orlików. Bardzo podobają mi się te delikatne kwiatuszki, ale niestety nie tylko mi (:
Małe gąsienice też lubią orliki, ale zjadać. Zżerają mi liście. Jakby nie mogły iść sobie do sąsiada
Udało mi się też wyhodować 10 szt surfinii z nasionek. Zasiałam całą paczkę ale wzeszło i urosło tylko 10 szt. Są piękne białe, frezowane i fioletowe o pełnych kwiatach.
Uzyskanie kwiatów z nasion uznaję za większy sukces niż rozmnożenie z przyrostów.
białe , frezowane
ja wiem kochana, że Ty czekasz aż się fairy rozszaleje, wiem ale póki co nic z tego, jedynie kwitnie to co kwitnące kupiłam.....ale.. .. lada dzień ! dojdzie róż !!!
Mam problem z jednym nowo posadzonym drzewem - śliwą wiśniową.
Po około tygodniu od posadzenia pojawiły się żółte plamy, a liście zaczęły obsychać.
Drzewko było wsadzone do nawiezionej na boku ziemi. Inne liściaste i iglaste rosną tam bez kaprysów.
Od godzin popołudniowych zaczyna palić tam słońce - może to jest powód.
P.S. jak ją wysadzałem z donicy, to wydawało mi się, że nie ma szczególnie rozrośniętych korzeni, ale to pewnie wygląda inaczej dla każdej rośliny.
Rozmnażanie surfinii i begonii jest banalnie proste. Trzeba przechować przez zimę roślinę mateczną i w okolicach lutego już można zacząć ją bardziej podlewać i nawozić, co spowoduje powstawanie nowych przyrostów. Końcówki łodyżek z co najmniej dwoma parami listków moczymy w ukorzeniaczu i sadzimy w doniczkę. Po 2 tygodniach ukorzenia się, zaczyna wzrastać i w maju jest gotowa do zamieszkania np. na balkonie.
Tak wyglądają moje balkony aktualnie. Wszystko jest "Made in Sylwia"
Na razie jeszcze małe te kwiatki , to i mało widać ( szczególnie na zdjęciach) Musicie mi uwierzyć na literki ,ze tam coś jest.
A tu bardziej z bliska. WSZYSTKIE moje różowe surfinie tzn. 28 szt pochodzi od JEDNEJ rośliny zeszłorocznej. Tylko jedną udało mi się przechować przez zimę , reszta z nieznanych mi przyczyn obumarła, choć stała na tym samym parapecie w przedpokoju