Trzeba o nie szczególnie zadbać, posadzić w żyzną ziemię nie kwaśną, wstępnie przyciąć, te suche patyczki na dole usunąć u nasady, jak będzie brakowało to podsadź na dole i dotnij potem. Za kilka lat będą nie do poznania.
A cóż to za piękności Kasiu? ty wiesz co lubię Jak to gdzie jestem ?walczę z perzem,kamieniami ale ogródek warzywny dzisiaj skończyłam ,śliczności mówię ci. Oj napracowałam się przy nim .Jutro wkleję zdjęcia bo dzisiaj nie zdążyłam, wszystko mnie boli ale jutro dalej pracuję Zawzięłam się na robotę he,he O zapomniałabym Mam młode kocięta ,moja podopieczna zrobiła mi numer pod tarasem i się okociła .Teraz mam przechlapana Moja Moli płacze bo chce tak wejść a ja jej nie pozwalam, bidulka na smyczy po działce chodzi i płacze za kiciusiem Nie mogę jej puścić niech kicia ma spokój Musze popytać czy ktoś nie chce kotka ,nie wiem ile ich jest ale widziałam szarego i czarnego Tatusia znam, piękny kocur cały czarny z wielkimi zielonymi oczami .Kiedyś to i ja tak wyglądałam ,teraz mi tylko zielone oczy zostały ha,ha .Buziaczki Kasiu ode mnie Jutro obiecuję jakieś fotki już wkleję
Wczoraj robiłam objazd po szkółkach a mam ich trochę u siebie Nie mogłam się powstrzymać i kupiłam derenia dwie odm. pęcherznicę trawę ale nie znam nazwy wierzby 3 w formie piennej i 3 jako krzaczki no i jeszcze ostruszkę - kolor nie znany.
A teraz pokażę co zrobiłem w ciągu 2 dni metodą łopatologiczną. Posadzone tuje już sobie patrzą na nową rabatkę. No i Krysia mi na obiad serwowała zupy regeneracyjne z wkładką mięsną.
Na taczki nie patrzcie - data produkcji 1980, są zardzewiałe ale przeglądy techniczne przechodzą spoko.
Posprzątane - i co ja będę robił w następnych dniach.