Aniu,tez jestem ciekawa kwitnienia tej róży,bo w necie niewiele jest na jej temat,a własciwie nic.Wandzia pisała mi tylko,zeby tą niebieska posadzić w połcieniu,bo przypala sie w słońcu.
Grażynko,w tym roku wszystkie zwierzaki są biedne przez te zwały sniegu.
Bozenko nie zdążyłam odebrac,byliśmy u góry na sniadanku.Mam nadzieję ,że to białe szaleństwo zostawi nas kiedyś w spokoju i spotkamy się na zielonej trawce.