Jesień rozpieszcza nas bardzo, oby jak najdłużej
JEdynie z roku na rok coraz prężniej działają. Bliżej mi do Targu Pietruszkowego w Krakowie, ale wypad do gospodarstwa Darii co roku obowiązkowy. Byłam ze znajomymi, dzień coraz krótszy, łapaliśmy słońce
Magnolia bywa krucha, stąd od dawna pilnujemy jej kształtu.
W tym roku zaraz po kwitnieniu przycięliśmy na pewno z 1,5 metra, jak nie więcej.
W czerwcu były już nowe przyrosty.
Myślę, że śmiało możecie swoją magnolię przycinać. W podwórku nie macie zbyt wiele miejsca na duże drzewa. Lepiej wpuścić trochę słońca z pożytkiem dla domu czy gospody.
Jestem bardzo zadowolona, że wreszcie większość drzew, iglaków mamy pod kontrolą. Coraz bardziej patrzę u siebie na wygodę i bezpieczeństwo.
Drzewa wymagają ogromnej przestrzeni, nawet te które wolno rosną, kiedyś i tak będą duże
Cofam się i cofam, podziwiam jesienne trawy w niekoszonej łące.
Z remontem posuwacie się do przodu, fajna ta ściana z cegieł. Czyściutka robota, pochwalić fachowca. Jak się domyślam to dzieło Wojtka.
Z tych jesiennych fotek bije takie ciepło, pomimo mglistego poranka. Piękną i kolorową macie jesień w ogrodzie.
O Matko jakie Ty masz piękne dalie Z otwartą gębą przed monitorem siedzę Śliczne a ta różowa szczególnie piekna.
Jakbyś miała zbyt dużo bulw i "przypadkiem" chciała sie podzielić proszę o priv
Labirynt z 2400 cisowych krzaków pokonamy bez trudu, ale tylko, jeśli zaopatrzymy się w nić Ariadny. W każdym innym układzie będziemy potrzebować czasu na wyjście z zagubienia
Odnajduję tu moją ulubienicę Jude de Obscure w towarzystwie nawłoci. Ładne, ale dziękuję, nie skopiuję
Za to to połączenie chętnie!
Prawoślaz zachwyca rozczochraną lekkością.
Nożyce nie przestają ciąć także w tym ogrodzie.
Gdzieś na granicy pomiędzy drzewem a światem...
Śródziemnomorska część ogrodu dedykowana jest lady Bailley.
Cottage Garten, który wcześniej był w części ogrodem kuchennym. Mały, uroczy, rabaty bylinowo-różane, urocze ścieżki i murki, topiary, jabłonki ozdobne, wszystko w gorsetach cisowo-bukszpanowych obwódek i chmurach rdestowo-prawoślazowych.
Ochłonąwszy z wrażeń, jakie zaoferował spacer po wnętrzach zamku, wędrujemy do części typowo ogrodowej, w miejsce dawnego ogrodu kuchennego.
Po drodze mijając restauracje oraz osobliwe muzeum psich obroży