Super, że coraz więcej jest takich miejsc w betonowych miastach. Nie tylko typowe ogródki działkowe (te oczywiście są super), ale wszelkie oazy zieleni są na wagę złota.
Ha, zapamiętam sobie
Zaglądamy do tego samego kwartalnika
Jeżeli chodzi o początki daliowego bzika, to właściwie idealnie opisałaś mój przypadek Była jedna, potem druga, potem wszystkie zimą padły, ale spróbowałam jeszcze raz... no i ostatecznie stałam się posiadaczką niewielkiego zestawu. Ale mam wrażenie, że ten mój bzik to jednak kontrolowany, nie planuję nowych zakupów tej zimy - przynajmniej na razie
Taka dzisiaj szybka robótka - przycinanie wąsów na kilku rabatach. Z uwagi na upał - dopiero drugi raz w sezonie i pierwszy raz tak późno. Dzięki temu, być może, wiosną nie będzie konieczne kancikowanie, bo teraz - prócz przycinania wąsów - wyrywałam wrastające w rabatę pojedyncze źdźbła trawy .
dzisiaj mam tak jakby luksusowo, na słoneczku z drinkiem a la mojito siedzę wygodnie z kolejnym tomem Sapkowskiego i z ciarkami poznaję historię moich rodzinnych stron podaną jak przystało na Sapkowskiego w formie nie gorszej niż Wiedźmin
widoczki z fotelika w przerwach miedzy rozdziałami
zaszczepiona srebrzystą wersją jodła kalifornijska (osobiście)
Jak zrobisz jakies wieszaki na grabie itp to wejdzie nawet taczka postawiona na sztorc. Mój domek ogrodnika jest mniejszy bo ma 1m głeboksci i z 140 cm szer.
Monika już kiedyś pisałam że kupiłam go jako Matrona ale nią nie jest i fajnie bo jest super i kwitnie przed zwykłymi. Aż tak bardzo mi na nazwie nie zależy
Wiosną , latem i jesienią tak wygląda . Fajnie mu się listki przebarwiają jesienią
Dobrej niedzieli Moniko