Bajkowy ogród Weroniki
00:29, 20 lut 2013
Dajanko, nie wychodzę z Kajtkiem bez smyczy. Pozwalam mu pohasać na 'bezludziu" (las, łąki).
Po ostatnim zdarzeniu się zmienił, przedtem pokazywał, że on pilnuje i ja mam czuć się bezpieczna, a teraz jak usłyszy szczekanie dużych psów, to przybiega do mnie i od razu staje na 2 łapkach, żeby go wziąć na ręce. Wtedy zawracamy w stronę domu. Wiesz jak on okazuje szczęście i wolność, jak może tak pobiegać bez smyczy, fruwa w powietrzu, podskakuje i jest prześmieszny, rozkoszny.
Za stres Dajano przepraszamy, i już jest dobrze.
Przyniósł smycz i zaprasza pana na spacerek. Rzadko wskakuje na kanapę, ale czasem tak. Przedtem myje, jak kotek swoje łapki, bo ja to sprawdzam.
I kwiatek z naszego ogródka(Ingrid Bergman).
Po ostatnim zdarzeniu się zmienił, przedtem pokazywał, że on pilnuje i ja mam czuć się bezpieczna, a teraz jak usłyszy szczekanie dużych psów, to przybiega do mnie i od razu staje na 2 łapkach, żeby go wziąć na ręce. Wtedy zawracamy w stronę domu. Wiesz jak on okazuje szczęście i wolność, jak może tak pobiegać bez smyczy, fruwa w powietrzu, podskakuje i jest prześmieszny, rozkoszny.
Za stres Dajano przepraszamy, i już jest dobrze.
Przyniósł smycz i zaprasza pana na spacerek. Rzadko wskakuje na kanapę, ale czasem tak. Przedtem myje, jak kotek swoje łapki, bo ja to sprawdzam.
I kwiatek z naszego ogródka(Ingrid Bergman).