Ahoj,miłe pozdrowionka przesyłam,wczoraj zwabiona odrobiną słoneczka wzielam rydel do ręki,ale cuż kiepska sprawa-skała,lód.Trzeba uzbroić się w cierpliwość.Słoneczne kwiatuszki dla Ciebie.
Ula, zimy znów, to Ci nie zazdroszczę, ale agapanta to i owszem. Sama oglądałam niedawno takie wypasione kłącza do kupienia. Ja muszę zbastować, nie mam już miejsca na kolejne doniczki.
Tak u mnie zimują agapanty. To zadziwiająco twarde rośliny. Ale też nieprzewidywalne. Trzymam je od kilku lat w małych doniczkach, podobno muszą mieć w nich ciasno, aby zakwitły. Dwa z nich postanowiłam przesadzić. Aż mi się serce krajało, kiedy zobaczyłam w jakim stanie są korzenie. Właściwie były tylko one, ziemi śladowe ilości.
Ten, wedle prawideł uprawy, po przesadzeniu nie zakwitnie. Zobaczymy. Mam niecny plan, aby wszystkie agapanty (kilkanaście sztuk) wysadzić w tym roku do gruntu. Zobaczę czy zakwitną, jesienią wykopię, mocno przytnę korzenie i wepchnę do ciasnych doniczek. Oczywiście zapewnię im niską temperaturę i umiarkowane podlewanie. Reszta to zdobywanie doświadczeń, czego i Tobie życzę. Nie poddaj się, kiedy w pierwszych latach agapant Ci nie zakwitnie. Potem może być już tylko lepiej
Moja rozplenica jest ogromna.Potrzebuje sporo miejsca. Ma prawie metr wysokości i ponad metr średnicy.
Ale są różne odmiany. Jak chcesz coś mniejszego, to niestety nie mam.
Mira, tak patrzę na te donice i doskonale mi pasują do desek tarasowych. Ciemne drewno, glina i utrzymana w tonacji kolorystyka mozaiki. Mają kulisty kształt, a pokrój pelargonii burzy trochę regularność.
Może potraktuj je jako stały element dekoracyjny na tych deskach, a zawartość (obsadzenia) zmieniaj w zależności od pory roku? To wymaga sporo zachodu, ale się opłaca. Ciągle masz zagwozdkę i konieczność szukania odpowiednich roślin (aż niewiarygodne, ale ciągle coś ciekawego można wypatrzeć, dobrać, dopasować z ofert np. dużych marketów ogrodniczych). Ja bym najpierw znalazła plastikowe doniczki, które obwodem pasują do ceramicznych, a te potraktowała jak osłonki. Łatwo je szybko wymienić, utrzymać wilgotność, no i podpędzić w nich co nieco. Widziałabym w nich białe hiacynty, bratki w kolorach ziemi, skarlone słoneczniki, pelargonie, ale z tych o bardziej miękkim pokroju, może bluszczolistne? Jesienią suche bukiety z tego, co zbierzesz w ogródku. A na okres przejściowy na przykład mirt prowadzony na kulę. Widziałam przedwczoraj taki w promocji, w OBI. Ale się z rana rozgadałam, wybacz
Wielu z Was już klęczy w dołkach startowych
Aby wyruszyć do ogrodniczych na łowy.
A u nas nic nie ustępuje śnieżek biały
Dzieci sąsiadów rodzinkę zmajstrowały.
Bałwanki nie myślą o swym marnym losie
Co będzie jak im słoneczko usiądzie na nosie?
Gdzie się podzieją - jak na biegun daleko
Oj marna przyszłość śliczne bałwanki czeka.
Warzywniaki są znów doceniane w ogrodzie. Był czas kiedy działki ogrodnicze - warzywne przekształacane były w ogródki wypoczynkowe: trawka, grill, parę drzewek. Ostatnio trend się odmienił i chętnie przeznaczamy choć trochę miejsca na warzywa. Chcę w skrócie pokazać jak, dzięki inspiracji dostarczonej przez Danusię, udało mi się "pole warzywne" zmienić w ładny ogródek warzywny. Mam nadzieję, że zachęcę parę osób do wyodrębnienia w swoim ogrodzie miejsca choćby na nowalijki i zioła.
Link do właściwego wątku o powstaniu warzywniaka znajduje się w podpisie pod zdjęciami:
moją gruszę wiatr wygiął - muszę ją na wiosnę podwiązać i wyprostować
kącik malinowy - już czekam na czerwiec
a z drugiej strony ławeczki znalazła miejsce jabłoń przesadzona z miejsca gdzie powstała wiata - zaczynam eksperyment z formowaniem - będzie prowadzona blisko przy płocie tak żeby nie zabierała dużo miejsca, którego nie mam
Mam nadzieję, że się przyjęła - jak na razie wygląda dobrze.