Agnieszko nie napisałaś u mnie że nawet zrobiłas mu zdjecia. Myslałam że nie masz z wrazenia bo bałaś sie go wystraszyc a Ty masz i to bardzo ładne. Gratulki najlepsze. Bardzo się cieszę.
To nie są zwykłe brzozy, jakieś odmianowe, na himalajskie trochę są za różowe. Mogą być tak gęsto sadzone odmianowe. Zobacz ja w ogr. z lustrem posadziłam takie, co metr gdzieś
Aga poszukaj na internecie....
zależy czy chcesz z papierami czy bez......
nasz ma rodziców z papierami,
ale ja nie potrzebuję jezdzić z nim po wystawach....
mam GO by go kochać, przytulać ....
dzieci go uwielbiają !!!!!!
my też !!!!!!!
Te dubelki powyżej nie chcą u mnie rosnąć. A ja je tak lubię.
A teraz nasiona - przyszły. Na razie z tego sklepu. Kupowanie przez internet jest wygodniejsze, oszczędza wszystko (także doznania i emocje). Jak już mówiłam - w zakupach netowych brakuje mi tej rozgrzewającej atmosfery, jaka panuje w klasycznym sklepie nasienno-ogrodniczym: za oknem śnieg a człowiek "z drogi" wchodzi do świata obiecujących kolorów, zapachów i słyszy te szmery nasion dumnie wyprostowanych na półkach. Ale postęp to postęp. Signum temporis.
....zastanawiałam się własnie nad planem działań wiosennych i jednym z punktów jest wysadzenie dwóch , juz ponad 2,5 metrowych sosen z mojego ogrodu... pomyślałam nad wykorzystaniem przed przesadzeniem ich młodych przyrostów... znalazłam trzy przepisy na nalewkę i syrop z sosny...może spróbuję zrobi w tym roku???
wklejam link i zdjęcie sosen - nie robiłam im zbyt dużo zdjęć bo one zasłaniają kompost...nie najlepszy to widok...