Kasiu, jeśli podoba ci się to drzewo, nie powinnaś rezygnować; posadziłam 2 paulownie, ze względu na to, że przynosi szczęście i dlatego, że jak kwitnie na bezlistnych gałęziach, wygląda bajecznie!!!!
Miałam 2 różne odmiany, straciłam tę bardziej odporną i najpiękniejszą ,,Hulsdonc", ale tylko z naszej winy, miała nawet pąki kwiatowe na 2 - letnim egzemplarzu!!!
Natomiast druga, jest u nas już 3 zimy, nie okrywałam jej od początku i swoją prowadzimy jako drzewo, mnie zależy na kwiatach, a nie na liściach. Zimuje bez problemu, szybko rośnie, ale dbam aby było dość wilgotno, bo to lubi, jak metasekwoja. Dołem jest podsadzona bluszczami, hostami i liliami;
liczę, że doczekam się kwiatów..kiedyś i podoba mi się jej kora, jak jest młode drzewo, jest taka jak aksamit w białe kropki

oto ona