A gdzie jest to zdjęcie Dajanki lepiącej bałwana? bałwan taki tłusty widać gospodyni dba ja na obiad miałam gołąbki z mięskiem i ryżem ale wcale nie jadłam tylko zapiekłam sobie dyni i to było to a już za mną chodziła
Ja bym wolała gołąbki.
Dajanko dzięki za zabawianie moich Gości. Nieźle sie wszyscy bawią.Kwiatki zostawiam w podziękowaniu i nadziei że niedługo zakwitną.
Dajanka znów dostarczyła rozrywki.Mnie się to lustro spodobało najbardziej z przyczyn wiadomych.Dajanko musze Ci znów podziękowac. Wszystkich odwiedzajacych serdecznie pozdrawiam i dla Was i Dajanki zostawiam wiosenne kwiatki.
A Ania zajmuje zaszczytne drugie miejsce skoro Jej Jola bez walki ustąpiła to miejsce.Witamy w klubie babc.
Bożenko w tak zacnym towarzystwie.. z wielką przyjemnością
Dajanka znów dostarczyła rozrywki.Mnie się to lustro spodobało najbardziej z przyczyn wiadomych.Dajanko musze Ci znów podziękowac. Wszystkich odwiedzajacych serdecznie pozdrawiam i dla Was i Dajanki zostawiam wiosenne kwiatki.
A Ania zajmuje zaszczytne drugie miejsce skoro Jej Jola bez walki ustąpiła to miejsce.Witamy w klubie babc.
BoćKasiu - moje serby jeszcze głowy ponad mur nie wystawiają. Więc na wysokość jeszcze nie tnę. Może w przyszłym roku. Ciąć będę dla kurażu - czyli zagęszczenia
Moje futro leży na grzejniczku - wróciła z nocnej eskapady hihihi - a dzisiaj odśnieżając kolejne truchełko ryjównki znalazłam.
Kiciuchna przyszła do mnie do kuchni (bo tam na stole papierzyska przygotowuję) i wlazła na grzejniczek.
Wczoraj pod przedszkolem mojego smyka znalazłam takie coś:
Kula chyba czosnku ozdobnego - jeszcze z nasionami! leżała rzucona w śniegu. No to bidulę przygarnęłam - co będzie tak marzła Jest olbrzymia. Czy z tych nasion mozna wysiać czosnek?? I kiedy to zrobić? Może ktoś wie...
Szukam jeszcze nasionek werbeny patagońskiej - jak by ktoś miał i mógł się podzielić... i tu robię oczki kota szreka (coś jak w Igiełkowym...)
Wiesz, ja kiedyś czytalam, ze mozna z nasion wysiać czosnek ale on chyba dopiero po kilku latach kwitnie...ze to czasochłonne. Tak mi się tyle zapamiętało...
nieszko tak jak Danusia podejrzewała jest tam gruz i susza więc wszystko co lubi wodę odpada. Chcę zostawić sosenki, bo one za kilka lat powinny fajnie wyglądać. To jest sosna czarna "Brepo" http://www.zszp.pl/?id=207&rco=Pinus%20nigra%20BREPO%20%27Pierrick%20Br%C3%A9geon%27&lang=1. Rosły tam wcześniej bardziej wypasione sztuki, ale się nie przyjęły. Postanowiłam spróbować z mniejszymi, żeby miały szansę się zaadoptować.
Wydawało się, że lawenda będzie tam dobrym pomysłem. I latem wygląda to nawet fajnie.
Ale wiosną, jesienią i zimą nie bardzo. Spróbuje podsadzić je ostrokrzewam, tak jak wcześniej pisałam .
Podsadź w takim razie sosnę żółtymi cyprysikami albo inne coś żółte, wygrzeb gruz i dobrej ziemi. Tylko czy ona nie jest za niska? Cholercia.
Może jałowce Lime Glow, ale ja i tak obstaję przy pierwszej propozycji mojej, co byc nie zrobiła nie będziesz zadowolona mi się wydaję, Sosny przenieś, są za niskie,.
Lawenda jest tragiczna tutaj na samym wejściu Masz rację, że chcesz to zmienić.
Danusiu, dziękuję za kolejne propozycje. A ten pomysł z podsadzeniem sosen ostrokrzewem golden gem nie jest dobry?
Celinko a masz zdjęcia wszystkich tych róż co zakwitły w tamtym roku? mogłabyś je wstawić w wątku razem? a róże Harknessa to też angielki ale trochę odporniejsze niż niektóre austinki mam nadzieję , że dałaś im sporo obornika pod korzenie bo potrzebują?
Aniu bylam bardzo zajęta i nie mogłam wczesniej odpisać
Zamówiłam wszystkie takie same róże ,bo musiałam obsadzić wejscie na działkę.Poprzednie wymarzły ubiegłej zimy niestety. Tak,że mam fotki tych samych róż ale w różnych ujęciach Obornika jako takiego nie mam ,ale wymieszałam ziemię z kompostem .Myślę ,że im dogodziłam ,skoro tak ładnie się zachowały
Nieszka- tak mam, to chodzi o magical moonlight, już parę razy ją opisywałam, zobaczcie na 74 i 15 stronie. Jest piękna i jestem nią zachwycona, ale jeszcze nie przetestowana, to jej pierwsza zima, mam dwie sadzonki rosną koło siebie, oby dwie pięknie kwitły, wielkość kwiatów zwala z nóg. Nie przebarwia się na różowo i zakwita wcześniej od limki:
Tu już wchodziła w okres przekwitania, taka zielonkawa się zrobiła- wrzesień
Październik- witać ją w oddali przy szmaragdach, brązowa się zrobiła, a z przodu bobo- bardziej różowa