Patrzę na Twoje agapanty i w kompleksy wpadam. Mam dwa młode egzemplarze, do tego słabo rozrosnięte a chcialabym je widzieć już takmi, jak Twoje
Jak je przez zimę przechowujesz?
Haniu, tych rzeczy nie robie, za to inne z dzika rozkosza przyrzadzam, ku radosci Rodziny i Przyjaciol. I nie jest to przymus a wielka przyjemnosc, uwielbiam patrzec jak pochlaniaja przygotowane przeze mnie potrawy
Oczywiście, że zakwitnie Jak przekwitnie podlewasz, ale tak oszczędnie , by cebula nie zgniła... można do podstawki.... ja tak ociupinkę po bokach, a nie po cebuli...
Jak zacznie żółknąć to ograniczasz podlewanie i przestajesz podlewać, możesz wynieść nawet do ciemnego i chodnego pomieszczenia... W pewnym momencie zobaczysz, ze zbiera się to do życia... wtedy zaczynasz podlewać Możesz dodać jakiego florowitu...
To kolejne kwitnienie.... nawet mi się udało ...
Ha, ha..... takich prezentów od M co sobie sama kupiłam to cały prawie ogród
A pieczonego ptaka ci nie wkleję, bo gotować nie umiem
No chyba, ze taki
A wiesz, że niektóre rośliny zagrożone eksmisją... się poprawiły
Też niezła. Kiedy u mnie tak będzie? Muszę się zabrać za solidne nawożenie na wiosnę. Floksy były także ulubionymi kwiatami mojej babci. U mnie ich też nie zabraknie. Są bardzo popularne w ogrodach irlandzkich.
Bardzo lubie takie kolorki. Na mojej stronce tylko kolorowo ,bo fotek zimowych brak. I te kolorki mnie wcale nie martwią U ciebie też wesoło! tak przynajmniej jak dla mnie moze być!