Zaglądaj, zapraszam
Róż nie okrywam, co ma być to będzie, niektóre padają, co zrobić, zostają te najsilniejsze. Czasem wywalam je za szybko, Grahamki, które pokazałaś, wywaliłam wiosną, nie miałam do nich siły bo ciągle końce czerniały i ścinałam coraz niżej, u sąsiada ładnie rosną
Chciałam wywalić też Cinderellę, ale przycięłam ją przy samej ziemi i czekałam na efekt. Efekt ma 8 pędów, 2 metrowych!!!
Jolu, dziękuję za miłe życzonka
Tak się jakoś składa, że do tego górnictwa przywiązana jestem mimo woli od wielu, wielu lat, bo mój Tato i M z nim związani byli. A kiedy słyszę górniczy hymn, to w oczach mam łzy, taka to już słabość od dziecka niemal we mnie tkwi))
To jest osobiste zdjęcie Twojego osobistego ogrodu????!!!!!!! Pewna byłam, że to jakiś obrazek!!!! Ale uchwycić Ci się udało! Pięknie było u Ciebie...pięknie !!!