Jak mowa o jedzeniu, to zrobiłem siebie w akcji, robiłem dziś klopsiki, na 3 dni będzie spokój a

tu piszę do Was, Komputer mam cały czas w kuchni bo jak gotuję to gadam msobie żeby czsu nie marnować
niedzielę ugotowałem gar grochówki

Musiałem kupić sobie trochę sprzętu, będę musiał się zakręcić za druga walizą, bo się teraz nie zabiorę w jedną. W kuchni był tylko expres, lodówka i kuchnia. Musiałem kupić szklanke, sztućce, garnki, czajnik i patelnię. Muszę się zakręcić za małym garnkiem na wypszedaży, cały czas mi go brakuje, Taki firmowy, nie chiński 25$ widzałem, latam do Winnersa tam wszystko obniżone o 100% i markowe rzeczy. No i dalszy ciąg wycieczki
Pozdrówka dla wszystkich