Domek w domku - kto tam mieszkał latem a może i teraz.? [/quote
Osy albo szerszenie, powinnaś je jak najszybciej zlikwidowac bo mogą Ciebie lub Agę pogryźc, najlepiej zimą żeby nie było niebezpieczeństwa że zaatakują.
Myślisz Bogdziu,że one tam jeszcze są ?Podobno wszystkie giną,zostaje tylko kólowa i larwy.Faktycznie to będzie najlepsza pora aby się ich pozbyć.Może to osy bo jakaś mumia wisiała na pajęczynie.Przydałby mi się w ogrodzie ptaszek ,chyba trzmielojad ? Nazbyt polubiły podleśną cz. ogrodu.
Tak jest jak piszesz , na zimę giną ale jeszcze mrozów nie było więc pewności nie ma . Poczekaj do mrozu i zniszcz dokładnie . Na trzmielojada nie masz co liczyc bo u nas ich nie ma.Jak nie zniszczysz to w przyszłym roku będą jeszcze wieksze i więcej owadów. własciwie powinno się brac firmę do takiej roboty. Moja sąsiadka 200zł zapłaciła w tym roku ale zimą powinno byc chyba bezpiecznie.Może zadzwoń do straży bo oni tez usuwali i to za darmo ale podobno już nie chcą jeżdzic ale może u Ciebie by przyjechali?
Bogdziu czytam o listopadowych nastrojach. Ja mam wspaniały tym bardziej że pogoda na razie dopisuje- bo nie leje, lepszy chłód jak jest sucho. Zajęć nigdy dość, ale ja tych domowych nie cierpię. Więc zaraziłam się od mojej sąsiadki robieniem dekoracji świątecznych i całkiem miło płynie czas a i dzieci przy tym znajdują zajęcie......Polecam klej na gorąco (u nas na wsi w sklepie budowlanym) i co masz pod ręką. A przy okazji miły prezent na koniec roku dla tych którym coś zawdzięczamy.
A to dla Ciebie na poprawę nastroju
Ula miałam to w planach i juz nawet mam szyszki, ale nie wiem jak sie tym gorącym klejem posługiwac , muszę spróbowac.Dzięki i pozdrawiam.
Domek w domku - kto tam mieszkał latem a może i teraz.? [/quote
Osy albo szerszenie, powinnaś je jak najszybciej zlikwidowac bo mogą Ciebie lub Agę pogryźc, najlepiej zimą żeby nie było niebezpieczeństwa że zaatakują.
Myślisz Bogdziu,że one tam jeszcze są ?Podobno wszystkie giną,zostaje tylko kólowa i larwy.Faktycznie to będzie najlepsza pora aby się ich pozbyć.Może to osy bo jakaś mumia wisiała na pajęczynie.Przydałby mi się w ogrodzie ptaszek ,chyba trzmielojad ? Nazbyt polubiły podleśną cz. ogrodu.
Bogdziu czytam o listopadowych nastrojach. Ja mam wspaniały tym bardziej że pogoda na razie dopisuje- bo nie leje, lepszy chłód jak jest sucho. Zajęć nigdy dość, ale ja tych domowych nie cierpię. Więc zaraziłam się od mojej sąsiadki robieniem dekoracji świątecznych i całkiem miło płynie czas a i dzieci przy tym znajdują zajęcie......Polecam klej na gorąco (u nas na wsi w sklepie budowlanym) i co masz pod ręką. A przy okazji miły prezent na koniec roku dla tych którym coś zawdzięczamy.
A to dla Ciebie na poprawę nastroju
Domek w domku - kto tam mieszkał latem a może i teraz.? [/quote
Osy albo szerszenie, powinnaś je jak najszybciej zlikwidowac bo mogą Ciebie lub Agę pogryźc, najlepiej zimą żeby nie było niebezpieczeństwa że zaatakują.
Narysowałam na szybko szkic tego co jest obecnie koło garażu. Jedna krateczka to 1m. Ten wyrysowany warzywniak to też dopiero w planach
A przerywana z oczkiem to obecne ogrodzenie do rozbiórki.
Anitko, przywitam się w końcu, ale po Twoim ogrodzie chodzę już dobrych kilka dni. Zachwyciłam się i chcę spokojnie obejrzeć wszystko, trochę mi się zejdzie bo ostatnio rzadko mam czas na ogrodowisko. Pięknie u Ciebie Urzekł mnie szpaler tawułek... ja wspominając moją babcię i dziadka, sadzę wszędzie piwonie i sieję maciejkę...Ogrom włożonej pracy....płynne linie i rozczochrane trawy...Hosty i jeżówki...kamień...drewno...fantastyczne dzieciaki...wsparcie męża...wyczucie i smak w rozwijaniu ciągu dalszego....przepięknie idę jeszcze trochę pochodzić (dopiero 27 strona), powolutku obejrzę resztę
Na przywitanie jesienny listek truskawki
Dzisiaj trochę zastanawiałam się nad tym zaznaczonym kawałkiem. Wstawiam w powiększeniu:
Kółka oznaczone jako 3 to thuje podobno brabant. Skoro już tu rosną (chociaż nie są duże, ostatecznie można przesadzić) to myślałam, że dosadzę kolejne i stworzę kawałek żywopłotu strzyżonego w kształcie "L" tak jak zaznaczyłam zieloną linią. Pomysł niby niezły tylko, że numerki 4 to borówka amerykańska, która potrzebuje słońca, a jak ją tak obsadzę to za jakiś czas będzie to mocno zacieniony kawałek W tej chwili ten kawałek to patelnia zresztą jak cała działka.
Więc może jednak zrobić tak i stworzyć jedną linię:
Chciałabym również posadzić obok borówek jeszcze jakieś krzaczki owocowe i stworzyć tu kącik owocowy.
Podsumowując, jeśli komuś będzie się chciało zerknąć na moje wypociny , to mam pytania: 1. Czy nie będzie za dużo cienia, jeśli thuje posadzę w jednej linii? (góra zdjęcia to południe, dół to północ)
2. Jakie owocowe krzaki byście polecili?
Z góry dziękuję za jakiekolwiek zainteresowanie.
Jeśli tuje wypuścisz na wysoko, to zacienią "4" czyli krzewy owocowe. Możesz tak zrobić pod warunkiem, że będziesz je strzyc. Albo posadź rząd borówek przy płocie, a "3" pionowo po prawej.
Borówek może być więcej. Z owocowych to najlepsze krzewy, polecam też poziomki. owocują cały sezon, może jeszcze trochę truskawek - miło je poskubać. Malin nie polecam.