Są pierisy których nowe przyrosty sa zielone a nie czerwone i te nie wymarzają , ja taki mam a jeden dałam znajomej. Nie są to jednak moje ulubione rosliny .Miłego dnia Aniu.
Bo Twoje życie jest jak Twoja ziemia
pełne grud cięzkich i wielkich kamieni,
lecz trzeba wierzyc i życ tą nadzieją
że wszystko to kiedyś sie zmieni.
Zakwitną róże na grządkach w ogrodzie
i malwy pod Twymi oknami,
a Ty z uśmiechem i dumna z swych kwiatów
nareszcie spotkasz sie z nami.
Zapomnisz wtedy o tym co już było
a ważne tylko to będzie
co jest przyjaźnią i przetrwania siłą
i co nie zdarza sie wszędzie.
Życzę Ci krótkiej pamięci do smutnej przeszłości,
niech słonko świeci Ci co dzień,
szczęścia od dzisiaj no i w przyszłości
i pięknych kwiatów w ogrodzie.
Przeczytałam o kotach, ciekawe, gdzie się kotka podziała?
Myślisz, ze gołębie padły ofiarą kotów? szkoda by było, ale to może jakiś inny ptak...
pozdrawiam
Kasiu u mnie się delikatnie słoneczko przedziera Jest szansa
Byliśmy całe popołudnie, nie pokazała się, a zawsze przybiegała do nas, do mleka i jedzenia. Potem warowała przed drzwiami...żeby ją wpuścić. A w poniedziałek echo
Bankowo kocury zjadły gołębia!
To mój kiścień.... odmiany nie pamiętam, ale zimuje bez problemu, podsypany tylko korą jak wszystkie wrzosowate, nie wymarza, kwitnie w maju. Mam go już 4 lata..czyli 4 zimy przeżył Nie okrywam... kolorowych też nie okrywam...
http://www.tomszak.pl/wyszukiwarkaS.php?wyraz=&page=44 Aniu zobacz jakie ma ładne listki kiścień wawrzynowy
Aniu kiścienie są fajne bo u mnie w pełni mrozoodporne i maja ładne liście.. jak będę powiększać rabatę w miejscu warzywniaka to napewno jeszcze jakiś znajdzie miejsce Pierisy wymarzają ...tzn nowe przyrosty.... a kiścienie się trzymają ..
Tak....
skowronki odleciały na południe......
Za oknem mgła się ściele.....ja już po spacerze.....
Czy zajrzy do mnie słońce? Coś dziś w nie nie wierzę.....
Tylko wierzby chorują.. przynajmniej moja i trzeba pryskać.. inaczej zaraz coś na niej siedzi
I rośnie wielka.. tylko duży ogród... w tym roku ścięliśmy ją prawie na łyso..... w ciągu 4 lat mam olbrzymie drzewo... mimo cięcia
Ale lubię ją.. i nie dam wyciąć M wiosną strzelał fochy, że chcę ja pociąć .. co to było....... sama zaczęłam ja masakrować i nie miał wyjścia... musiał dokończyć mojego dzieła niszczenia......
Za rok już sam dobrowolnie ją przytnie 2 miesiące łysula da się przeżyć.. inne piękne rzeczy w ogrodzie ..nikt nawet na łysą pałę nie patrzy A zimą... jedna z najpiękniejszych ozdób ogrodu
No to u Kasi się naprodukowałam
I bardzo dobrze, bo Kasia dopiero tworzy swój ogród i z każdej rady skorzysta...a przy okazji ja też
Jestem bardzo wdzięczna, że chcecie mi pomóc Z czasem będę mniej zielona. I tak jest postęp...niektóre rośliny już odróżniam
Kasiu, ja dziś na chwilkę...jak będziesz miała czas to przyjrzyj się zdjęciom (1 i 4) w realizacjach Danusi (pewno już tam byłaś)...może podobna rabata by u Ciebie się spisała?, można w niej wykorzystać Twoje berberysy...a jak zobaczysz wszystkie zdjęcia to pomyśl nad takim może ciurkadełkiem...mnie zainspirowało i może sobie takie sprawię...pozdrawiam i miłego tygodnia życzę...mam nadzieję, że weekend udany
Tak widziałam, kiedyś, na początku jeszcze....Piękne realizacje, szczególnie ta druga. I berberyski są, i trawy...Chyba coś z tego...
Taki kamień młyński? Tylko skąd go wytrzasnąć? Fajnie wygląda, na pewno tańszy niż granitowa kula
Buszowałam na rozlewisku, a tu jakoś takoś nie..... wiec wdepnęłam przed spaniem ruszona wyrzutami sumienia.... a tu u Ciebie tyle ciekawego.....
Acha kiścienie u mnie zimują bez problemu i bez okrywania (mam chyba 4).... co prawda maja dość zacisznie i rosną w gąszczu, ale zima jet zima... a wiosna kwitną... widać go pod azalią i jego kwiaty... myślałam, że to pieris, ale to kiścień Ania Monte mnie uświadomiła