Irenko budleja już powoli przekwita, ale nadal cieszyz apachem.
Twój dzwonek jest taki jak mój bo ja mam dzwonek dalmatyński i dzwonek Poszarskiego.
Dzwonek Poszarskiego
Dzwonek dalmatyński (kwiaty zasłaniają zupełnie liście, kwitnie wcześniej)
Kocham dzwoneczki,jeszcze raz tonę w zachwycie.Wysiałam po całym ogrodzie ,ciekawe czy wszystkie nasionka wzejdą ,czy sie nie zawiodę mając w wyobrażni wymarzony widok.
Renatko .................Takiego marnotrawstwa miejsca u mnie nie ma... potem są tulipanki botaniczne Tarda............. przecudny widok....ale muszę też pokazać w tym miejscu magnolię gwiaździsta...bo też śliczna...
rzeczywiście takie nasadzenie z jednego gatunku cebulowych to strzał w dziesiątkę, oczu nie mogę oderwać
Ja pokazałam zimę a Ty wiosnę i dlatego więcej ludzi do Ciebie zaglada i maja rację.
Renatko .................Takiego marnotrawstwa miejsca u mnie nie ma... potem są tulipanki botaniczne Tarda............. przecudny widok....ale muszę też pokazać w tym miejscu magnolię gwiaździsta...bo też śliczna...
rzeczywiście takie nasadzenie z jednego gatunku cebulowych to strzał w dziesiątkę, oczu nie mogę oderwać
Przyleciałam za zapachem bigosu........zwanego przez nas "bi dżisem"....... Mój M nic tylko bigos by jadł........ a ja ani myślę się tym skalać.....
Taokolicznosć przyrody na schodkach bardo mi się podoba, dyplomatycznie o stojącejokolicznosci nie wspomnę...... bo wiesz, że do A. mam swoisty sentyment...
A rok temu 2 listopada też było ładne ....
To Twoja alejka.. z 2 listopada 2011.... w tym jak dziś pogoda nie spłata figla też taka będzie.. przymrozku i śniegu u mnie nie było Nie chcę go.. zapomniałam o doniczkach zakopanych w rabacie... zapomniałam podlać szklarni... nie wypompowałam wody z nawadniania i ujęć... nie wyjęłam pompy z ciurkadełka.... kanny (jednej, jedynej....) nie wykopałam..... pory i marchewki też sobie siedzą na grządkach....... Może Bozia będzie litościwa....
a rok temu było szur, szur, szur...
13 listopad 2010 też jeszcze było ładnie .....
Nie pisałam Wam chyba, że podczas moich prac w ogrodzie towarzyszyły mi koty sąsiadów, jeden nawet załapał się do zdjęcia, był tak odważny, że sam zaczepiał mnie przy pracach ziemnych a jak grabiłam to skubany pod grabki nawet wlatywał .
Drugi wolał obgryzać znaczniki moim różom .
pomocnik nr. 1
A mój Romuś siedzi w domku i patrzy na wszystko z góry.. z balkonu .
Muszę mu też jakieś foto strzelić, tylko jakoś wiecznie jak mam kota pod ręką to nie mam aparatu i na odwrót.
Dzisiaj pada głównie deszcz i momentami nieco ze śniegiem.A w nocy bardzo wiało, liście spadały całą masą i woda przybijała je do ziemi.Nasadzenia pod drzewami liściastymi przykryte.Nieco zruszę jak przeschną ale pozostaną tam do wiosny.Kryje się pod nimi wiele żyjątek m.in.biedronki.Zauważyłam to grabiąc liście z trawnika kilka dni temu.W moim ogrodzie gł.sprzątanie odbywa się wiosną.A wspominając o niej już tęsknię za majem ,dzisiejszy zimny dzień już dał mi się we znaki,brrr.!
Tak jak przypuszczałam - cynie, dalie, żeniszki ścięte mrozem. Dalie wykopane i oznaczone, będą czekały do wiosny, a jednoroczne wzbogaciły kompostownik.
Czereśniowe listki opatuliły bylinki na rabacie pod nią
Renatko .................Takiego marnotrawstwa miejsca u mnie nie ma... potem są tulipanki botaniczne Tarda............. przecudny widok....ale muszę też pokazać w tym miejscu magnolię gwiaździsta...bo też śliczna...
W kolejce stoją narcyzki.. część już zaczyna kwitnać... a reszta dobija.... widać zielone miecze... jak zwykle kilka gatunków razem rośnie
Potem kwitnie magnolia Henry coś tam.....
A potem rosną liście.. i na nic nie ma miejsca.....
czyli dwie magnolie.... przekopałam setki zdjęć... i ani na jednym to miejsce w innej porze roku... Cykam tylko kwiatuchy......
Dobry wieczór... nie wiem, czy mogę też do Was dołączyć, bo ja nowa jestem, ale uwielbiam domowe naleśniki... A, to na wprosiny... No, może coś z szyjką powinno być, ale jeszcze nie wiem, czy wypada...