sesleria jest naprawdę duża, rozrosnięta.
Mogłabym ją podzielić ale boje sie, czy zdąży się ukorzenic przed zima... Miałabym prawie skończona tę rabatę - brakuje tylko zawilców lub coś w zamian
dzień był tak ładny, że pozwoliłam sobie na szwędactwo ... były
img size=341x480]https://www.ogrodowisko.pl/uploads/p/23/234627/original.jpg[/img]
... nasunęło mi się samoistnie o szwędactwie:
"wybacz moje złoto, ale wieczór taki piękny....
że szedłem piechotą..."
I urzekło mnie okno... pieczołowicie wymuskane reliefami i misternym ułożeniem cegieł... widać przez nie błękit nieba, ale mam wrażenie, że za moment wychyli się przez nie królewna z długim warkoczem...
ubolewam nad zniszczeniami .. i nad tym, że takie perełki są nie do odzyskania... mamy za to szklane domy.. nie, że żle - dobrze, że mamy, ale nie dbamy o to , co było.. szkoda..
Czy będzie za ciemno z pęchcerznicą? Nie sądzę.
Przecież teraz masz tam bardzo jasno - świerki dają bardzo jasne tło.
Zobacz tutaj - wprawdzie świerki są za płotem u sąsiada, ale na ich tle widac pęcherznicę - świetnie komponuje się z białymi kwiatami:
(zdjecie Justi - Ogród w Alei Lipowej)
Pęcherznice sa bardzo różne - ciemne (chyba Diabolo), ale i czerwone, i żółtozielone
Coś wybierzesz przez zimę Więc sadź, co masz, a do wiosny popodglądasz w innych ogrodach i znajdziesz natchnienie
Jestem pod wrażeniem szybkosci podejmowania decyzji Ma być szerzej? Ciach, mach i już jest!
A tak przygotowuję ciurkadełko na przyszły rok.Pogoniłam Mdo roboty i jak się rozpędził to mi w 2-ch kamienach dziurki zrobił w tym i czarnym.Ale nie powiem namordował się .Nie wystraszcie się tego iglaczka robię bonzai.
zazwyczaj nie przepadam za takimi minimalistycznymi formami, nigdzie, a juz w ogrodach to w szczególności, ale w tym jest coś klasycznego. moim zdaniem wyjątkowo udane
o bardzo mi się podoba , w donicy można zmieniać kompozycje a baza jest śliczna .... ostatnio oglądałam przedogródki w Holandii przez google street View
Agato, jak nic taką fotą dostarczam sobie roboty, minimalistyczna, ale wyjątkowa
W sobotę znalazłam pod brzozą kilka kozaczków, nie zrobiłam zdjęć , bo byłam w lekkiej euforii... Dzisiaj idę pod brzozę i znowu niespodzianka... Poczekam jak urosną