Elizo,Agaciu! Niestety mgła wisi do tej pory,słońce się obraziło i poszło spać,ze spaceru...nici.
Ale na poprawę humoru zdjęcia jesienne z lasu.....zrobione kiedyś tam.
Wczoraj byłam na grzybach bez sukcesu, a dzisiaj byłam na krótkim spacerku i... z sukcesem, bo poszłam bez nożyka, bez koszyka, ale z aparatem i grzybki same się pchały przed obiektyw.
Teraz nastąpi wklejanie miliona zdjęć. Wielką przyjemnością było dzisiaj dla mnie kręcenie się po ogródku.
trochę zbliżeń, co by zapamiętać to wszystko
I jeszce placuszek śliwkowy zdiełałam razem z synkiem
Jak już pisałam wsadzilam kilka sadzonek odętki wirginijskiej i zawilców japońskich oraz tojeść rozesłaną goldi. W sumie jakieś 20 sztuk. Tojeść mikro rozmiar, ale może rozrośnie się wiosną.