Nie mam kiedy zrobić zdjęć ogrodu - rano długo ciemno, a potem już trzeba do pracy wychodzić, a jak wracam z pracy, to już znowu za mało światła. Pewnie będą najwcześniej w sobotę.
Więc zamiast mojego ogrodu - moje niebo o poranku wczoraj, około szóstej rano
Sedum 'Herbstfreude' i imperata cylindryczna
imperata cylindryczna, rośnie dużo silniej od 'Red Baron' i przebarwia się dopiero teraz
jeżówka (nazwę odmiany mam przy roślinie, ale jej nie pamiętam) i argyranthemum
Hej! U Ciebie klimat zdecydowanie inny... U mnie liliowiec juz dawno przekwitł a rozchodnik okazały jest w pełni kwitnienia!!! u nas jesień szybciej zawitała co mnie wcale nie cieszy...
Nie, Moniko, nie jest aż zdecydowanie inny - te zdjęcia to jeszcze sierpniowe. Tutaj głównie zimy są łagodniejsze, a lata bardziej deszczowe. Teraz też już jest po liliowcu, a nawet rozchodnik już lekko przekwita.
A jesień przyszła już, przyszła....Poszłyśmy dzisiaj z moją małą M. na spacer w deszczu poszukać jesieni - no i była.
W kolorowych owocach:
tawuła i żurawki juz urosły; na tej rabacie posadziłam białe tulipany i krokusy, niskie fioletowe tulipany i fioletowo białe krokusy; posadziłam też moje samosiejki orlika i ostróżki;
i jesień u mnie
i chciałam mieć bliżej to takiej slicznej jesieni ... rabata gazonowa ... no cóż ... a nie mówiłam ... a to dopiero początek ich szaleństwa
Vivo, mam nadzieję że ogród zyska na moich przemyśleniach i realizacjach.
Małgosiu, to znaczy że jednak jedziemy? Fajnie, oby tylko pogoda dopisała, ale co tam ciepło się ubierzemy. Marcinki, smutna byłaby bez nich jesień. Niektóre kwitną aż do przymrozków.
Nie mam ich za dużo, ale nie wyobrażam sobie ogrodu bez marcinków.
Ania, widzę u Ciebie kobeę, strasznie późno u mnie zakwitła, chociaż dorodna. U Ciebie też tak późno. Zastanawiam się, czy jej nie wykopać na zimę do donicy, tak jak werbenę, byłaby wtedy dużo wcześniej, jak sądzę, a nie tuż przed przymrozkami, bez sensu.
Gabrysiu pierwsze kwiaty kobei pokazały się w połowie sierpnia, to i tak wcześnie, w ubiegłym roku przed 10 września możesz ją przechować w piwnicy, jest szansa, ze przezimuje, mnie się nie udało
te fotki są z 19 sierpnia
witaj Aniu - przywiodła mnie ta kobea u Hani - bardzo mi się podoba ale marne mam efekty uprawy - w tym roku nawet nie sadziłam, ale znów się pokusze i jak mówisz można przechować ? ale sadzisz do gruntu czy w skrzynkach
pozdrawiam
Mira trzeba ją zostawić w donicy, próbowałam przechować ale bez efektu, ni mam odpowiednich warunków w piwnicy, jest za ciemna, wilgotna a ostatniej bezśnieżnej zimy dostała sie do niej mróz ;(
Viva.. i szukając pozytywów, nawet w niegrzebaniu są dobre strony
Ta smagliczka rozsiała się sama.. tu jej nie widać ile jej jest.... ale pieknie sie sieje .... i jest tego duzo
Za rok też pozwolę się jej wysiać...... trudno łyse placki bedą wiosną, chyba ze cos dosadzę z cebulowych