Witam wszystkich bardzo serdecznie. Spaceruje po waszych pięknych ogrodach od jakiegoś czasu i podglądam .
Chyba najwyższy czas odważyć się i pokazać mój ogród, tylko od czego tu zacząć? Może od początku naszej przygody z ogrodem.
Wiosną 2007r. (mieszkając w mieście, w bloku) zaczęliśmy przerabiać jedną część ogródka koło domu moich rodziców, tak powstała -moja wyspa krzewów. Myślałam wtedy, kiedy to wszystko urośnie?Tak wygląda to dzisiaj po 5 latach.
tak było w 2007r.
Znalazłam zdjęcie jeszcze wcześniejsze,krzaczki były rozsiane na trawniku no i koszenie trawnika było z przeszkodami
Pięknie,elegancko a wianuszek super.Wsztstko razem bardzo w moim stylu
Ja ostatnio nie mam kiedy iść do lasu - może w niedzielę.Zawsze podobały mi sie naturalne wianki i skorzystam z inspiracji
Pozdrawiam
Większość zdj robiona jak kropiło, więc trochę rozmazane
[
Berberys u mnie bez kuleczek, musze je obrywać przed Karolem, który wszystkie czerwone owoce traktuje jak poziomki czy maliny
Dobrze, ze mój Mikołaj na razie ignoruje rośliny i nie zapędów do zjadania owocków
Pada... myślę że podlewanie cisów może okazać się zbędne Taka pogoda mogłaby się jeszcze trochę utrzymać, im dłużej tym lepiej!
Zrobiłam wczoraj parę fotek "z wysokości" - z balkonów i z okien... ku pamięci. Z góry też lepiej widać że kształt rabat jeszcze do korekty...
Róg między domem a garażem:
Morwa pendula w zawijasku z bukszpana; cyprys Lawsona, przed nim 5 kulek z bukszpana variegata i niedawno sadzony wiąz Wredei.
Pięknie ci ta rabatka wyszła morwa pendula mnie zaciekawiła, słyszałam, że podobno jej owoce są trochę problematyczne, to prawda?
A teraz kilka ujęć z ogrodu...zatem mili goście, tylko pismo obrazkowe
a tu na tle marcinków, spóźniony powojnik kwitnie
a tu takie ciemne marcinki
Marcinki.. to taka wdzięczna nazwa kwiatków. Czy Marcinek zimuje?.. zapytam nieśmiało Bo on chyba nie z tych jednorocznych?...
Ev, zimują, są bardzo wdzięczne, bezproblemowe i w całej masie kolorów; możesz sobie je posadzić, w takim miejscu, żeby o tej porze roku ładowały ci energię swoimi kolorami; mam takie wysokie i odmiany niziutkie, białe, błękitne, fioletowe i różowe
Uwielbiam marcinki.. i potrzebuję akumulatora energii..