Irenko , Agatko , Aniu. Walczę na różnych frontach a czas tak szybko leci że nie ma czasu załadować jak to mówią.
Agatko - klonik był zabezpieczony ale niestety minus 32 stopnie mrozu zrobiły swoje. Umroziło go do połowy . Obciąłem na wiosnę i teraz tak wygląda - ale nie dam za wygraną , zabezpieczę jeszcze lepiej na zimę i może się zahartuje pomalutku. Później wpadnę do Ciebie zobaczyć Twój ogród . Pozdrawiam.
Dzięki za foto. Najważniejsze że przeżył przy takich mrozach. Może ta zima nie będzie tak bardzo mroźna. Ja planuje zakup klonika na drugi rok. A jaki ty masz?
Jaki wczoraj miałam pracowity dzień!
W wątku Danusi, kilka dni temu zobaczyłam fotkę z pączkującymi bukszpanami. Obrazek podziałał mi na zmysły. Mam nawet kilkanaście metrów ścieżki, którą mogłabym tak obsadzić, ale ten pomysł odrzuciłam, nie dałabym rady ze strzyżeniem. Natomiast (a stało się to u AniDS) mogłabym zaaranżować tak, oprawę swojego, smutnego zegara słonecznego! Ania zadziałała u siebie ekspresowo, czym dała mi skuteczny impuls.
Tak wyglądało obsadzenie, czyli wcale nie wyglądało...
Usunęłam wszystkie siewki werbeny, zostawiając jedynie powojnika (C. Integrifolia 'Rooguchi'), przygotowałam mieszankę ziemi z popiołem drzewnym, wykopałam z ogródka wszystkie 'wolne' bukszpany. Miałam ich akurat jedenaście, w różnym stanie, o niektóre muszę zadbać, bo rosły trochę zapomniane. Sadzenie nie było łatwe, bo to nie szpaler, ale jakoś poszło, zabrakło mi czterech niewielkich.
Trzeba będzie dokupić i zrobię to jutro.
Nie przycięłam ich, kończyłam robotę nocą, ale chyba trzeba to zrobić.
Zastanawiam się też, czy pozostawiony powojnik da tam radę, w takim zagęszczeniu. Ostatnio łapał maczniaka.
Wykopany....
Smutno mi orzyzwyczaiłam się do mojego potworka
W miejsce potowrka - nastepny potór rozplenica medium bunny ...
Wiem że nic nie zastąpi potworka....
A właśnie, że zastępstwo super wygląda!
Witam
Ja również uważam Marzenko, że Potwór zyskał godne zastępstwo Ślicznie jest!
Narobiłam się wczoraj jak ... szalona ogrodniczka Katar większy niż przedwczoraj, plecy bolą, ale jakie zadowolenie Stres oddalił się, pozwalając myśleć o samych przyjemnych rzeczach.
Część tulipanów już wsadzona, reszta czeka na następną okazję. Ruch wczoraj spory, wszyscy wokół wykorzystywali ładną pogodę. Snuły się,dymy ognisk, słychać było odlatujące ptaki, kosiarki wykonujące ostatnie koszenie trawników, ... Pięknie
Jeszcze letnie roślinki wydają ostatnie kwiatki, jesienne chryzantemy zaczynają kwitnąć i ta czerwień liści na przemian ze złotem ...
Cjyba nie ma odważnego zeby zgadł co to za roślinka pomózcie bo nie wiem co mam bo nigdy nie kwitła i przemarza tym roku ją okryję i zobaczymy co będzie.Pozdrawiam Ogrodomaniaków takich jak ja
Wiktorio, rozkręcasz się już 20 stronka,gratuluję, zaraz mnie dogonisz. Wczoraj pozejściu mgły zrobił się piękny dzionek, wracając z Wawy, podziwiałem piękne jesienne widoki. Wieczorem znów było mroźno a rankiem ciepło.Jeszce raz poziwiałem Twoje piwonie, piękna kolekcja, Pokazuj więcej, na tę cegłę musiałaś wydać majątek ale za to jaki efekt. Pozdrówka zostawiam.
Pomyślałam wczoraj o Martku i o Tobie, kiedy śmignął mi nad głową żuraw! Jeden i kierował sie na wschód...może szukał klucza, lub go klucz zostawił. Na pewno nie była to kaczka!
Robercie, mam sprawę. Potrzebuję wymienić w zegarze słonecznym dwa elementy plastikowe na metalowe.
Ten element na dole i strzałka, której nie widać. Da się zrobić formę do odlewu na plastiku?
Liczę na to, że da radę
Pięknie u ciebie Danusiu,za każdym razem jak zaglądam do twojego ogrodu to zawsze sa jakieś zmiany albo mi się wydaje Horti niebiesko-czarne cudo.Pozdrawiam