Witam wszystkich, mam na imię Ewa, ale lubię swój nick Ewalm i często go używam.
Przez długi czas nie zamierzałam zakładać własnego wątku w Naszych ogrodach, ale ostatnio to się zmieniło. Ogródek dla którego zakładam ten wątek będzie istniał już tylko przez kilka miesięcy, do lata przyszłego roku, później będę się z nim musiała rozstać – a ponieważ nadchodzi zima i w ogrodzie mniej się będzie działo, a w przyszłym roku zobaczę w nim już tylko wiosnę i początek lata, chciałabym zachować o nim chociaż wspomnienia z tego roku. Do rozstania jeszcze sporo czasu, ale ja już zaczęłam się żegnać..
Przyjechaliśmy tutaj jesienią 2010 roku, wiedząc, że zostaniemy przez trzy lata. „Tutaj” to mała wieś w pobliżu Ramstein, w południowo zachodniej częsci Niemiec. Blisko stąd do Francji, Holandii, Belgii, Luxemburga… Bardzo ładna okolica, lasy bukowo świekowe na wzgórzach.
Wybierając dom nie kierowaliśmy się tym, czy ma ogród, albo jaki ma ogród. Priorytety były inne. I nasz wynajęty dom wszystkie założenia spełniał. Ale ogrodu przy nim nie było. Był taras położony po zachodniej stronie domu, otoczony dość paskudnymi gazonami i niedużym „trawnikiem”, porośniętym wielogatunkową murawą, ograniczonym przez również paskudny murek z odpadającym tynkiem. W październiku 2010 wyglądało to tak:
Obłażący z tynku murek jest murkiem oporowym, jest w nim niewidoczne na zdjęciu przejście i trzy schodki prowadzące do wyżej położonej części ogródka, którą przeznaczyłam w połowie dla dzieci, a w połowie pod warzywnik. Za drewnianym płotem ciągnie się łąka, a za nią pole. Dom położony jest na skraju miejscowości.
Wprowadzając się zostaliśmy automatycznie opiekunami dużego i ładnego cyprysika Lawsona, który kiedyś został zasadzony w narożnym gazonie (pewnie „będąc młodym iglakiem”..) oraz trzech zabiedzonych bukszpanów rosnących w kolejnych gazonach po prawej stronie tarasu (prawej, dla osoby wychodzącej z domu na taras), a także kilku kęp liliowców i kosaćców, rosnących w podłużnych plastikowych donicach ustawionych na murku. No, niestety, nie mam więcej zdjęć z tego okresu.
Domi czy pamiętasz może nazwę trawki z czerwonymi kłosami ???? Mam taką samą ale nie pamiętam jak się zowie .... Pięknie pokazany ogród ... pięknie !!!
monteverde Dziękuje za odwiedziny i cieszę się że ogródek się podoba.
Jeszcze ogród nie jet ukończony mam rabaty nieobsadzone dostatecznie w roślinki, pozatym czeka mnie budowa drewutni i placyki kamienne przy niej.
Dosadzania i przesadzania w ogrodzie są nieuniknione. Pozdrawiam.
Witaj, ach jak kocham Anglię, nawet sobie nie wyobrażasz
Co roku kilka razy jeżdżę "na ogrody" i rozkoszuję się pięknymi widokami.
W Twoim ogrodzie, aby było jak najwięcej trawnika, można by fajnie wytyczyć rabaty proste, albo w formie "zygzaków". Czyli placyk zabaw dla dzieci zrobić prostokąt i wysypać korą, gdzieś zrobić rabatę wyżwirowaną, pozostałe wykorowane. Musisz zrobić plan (rysunek) ogrodu (rzut z góry) i nanieść domek dla dzieci. Karpę (korzeń) w rogu ogrodu wykarczować, bo tam można posadzić ładne drzewo.
Coś jakby na ten wzór
To projekt robiony przeze mnie dla GabiKa, u Ciebie proporcje są nieco inne, ale chodzi o styl.
Stare okazy obficie zakwitają. Kwiaty są miododajne, często odwiedzane przez pszczoły, osy i... mrówki
Stare okazy kwitną na prawdę pięknie. Rok temu byłam przekonana, że na wielkim dębie który jest opleciony przez bluszcz, jest jakiś nowy rój pszczół, a to owady z całej okolicy przyleciały do kwiatów. Z odległości kilku metrów słychać było brzęczenie. Na kazdym - dosłownie każdym kwiatostanie - była przynajmniej jedna pszczoła
Jeśli chodzi o samą rośłinę mam mieszane uczucia. Wiem jak wygląda ona po ponad 30 latach i jeśli mam być szczera jest chyba wtedy nieusuwalna. Pędy robią się grube i zdrewniałe i po przycięciu nie wygląda to zbyt dekoracyjnie. A trzeba ciąć ze dwa - trzy razy w roku, aby utrzymać w ryzach. Wydaje mi się, że na ogrodzenie stara roślina jest zbyt ciężka (tzn po tych 20 latach chyba płot wywróci) jednak na budynku radzi sobie dobrze i nie wygląda, aby czyniła jakieś szkody. Jedynym problemem może być właśnie chęć jej przycięcia jeśli budynek jest wysoki. A puścić wolno nie można chociażby z tak banalnego powodu, jak konieczność udrożnienia rynien.
Dla porównania dwa tytonie czerwony i w nogach hortensji zielony
bardzo ładne zestawienie
musze też pomyśleć o tytoniach , bardzo ładne są
a ten Twój ukrywany zakątek tez bardzo fajny - podoba mi sie
No na tej rabacie frontowej nr 3 jeszcze nic nie ma Konika ,bukszpan dwie żurawki testuję ,tam co nieco jeszcze tymczasowo posadzone więc tytoń przy hortensji się przydał
Kolor jest ładny
Dziękuję Marzenko za ciepłe słowa.
Wypatrywałam cię w wiadomościach jak pokazywali co Donald robi jak ... Czasami przypadkiem można wypatrzeć
Ja bym je pewnie ustawiła w skupieniu w trójkącie blisko przy pniu buka.
Żurawki zamień z kulkami małymi, bo żurawki będą mniejsze niż kulki i powinny być po zewnątrz.
Może ktoś zna hostę ,która pięknie pachnie ? Dostałam ją od koleżanki, chciałam mieć jakąś ,która kwitnie na biało.Koleżanka przypomniała sobie o mnie i przywiozła jesienią zaszczepkę .Nie miałam pojęcia ,że naprawdę będzie taki ładny zapach Niestety nie podano nazwy
Hej Martek, będę mógł Ci pomóc bo WIEM hehe To jest jedna z pierwszych opatentowanych
host z 1965 roku. Jej pełna nazwa to 'Royal Standard'. Pachnie słodko podobnie do jaśminu
Serdeczne dzięki Marku bardzo się cieszę i jeszcze więcej wiem niż oczekiwałam.
Bardzo dziękuję
Rzadko robię zdjęcia temu zakątkowi bo i mało się w tym sezonie tu dzieje.Przekwitają lilie to zwykle w jednorocznych siła i bylinach,ale jednych i drugich w tym roku tu mało.Po prawej stronie jest kawałeczek nowego biedaczka za 5 zł może da radę przezimować ...?
Cudne to zestawienie i ten zakątek
Dlaczego tak rzadko go pokazujesz?
Konfrontacja na wprost nie jest tak ciekawa
Powiem ci coś Tess w słodkiej tajemnicy .rozchodniki znam od dziecka i niestety jako ozdoba "ogródków" cmentarnych.
Jednak przełamałam się jak zobaczyłam pierwszy raz tą roślinę w pięknej kompozycji bukietowej z ciętych kwiatów .\
Rozchodnik ma dużo walorów.Wychodzi ślicznymi różyczkami potem jest długo zielony i również atrakcyjny kiedy już zakwitnie swoimi barwami .
Stawiam na niego u siebie jak widzisz nawet ładnie komponują się przy nim inne kwiaty .Tu rudbekia i barbula oraz gasnąca już biała jeżówka
Danusiu- mam prośbę do Ciebie o radę w sprawie rozmnażania berberysów-są dorodne
czy dzielić je odrywając boczne odrosty????
Berberysów nie rozmnaża się przez podział, nie mają też odrostów, rozmnażamy przez ukorzenianie sadzonek (patyczków) albo może nawet i odkłady można zrobić z takich co dadzą się przygiąć do ziemi.
Madżenko bardzo dziękuje Wiktorio napisałam na priv
W tej donicy kompozycje się zmieniają-rosły lawendy ale dwie wysadziłam do gruntu ,bo i tak by nie przezimowały.Za rok pewnie znów posadzę lawendę bo łądnei się odznacza na tle żuwopłotu
Zdjęcia:
Nie Lenko nie chodzi mi o żurawki chociaż są piękne.Widziałam u mnie różne podobne,może i taka też była,ale miałam już zakupy ze sklepu niedaleko i zabrakło mi już kasy poszłam z ciekawości co dają w drugim ogrodniku ))))))
Chodzi mi o tą roślinę o kolorowych listkach zdjęcie przy kloniku Co to jest i co z tym się robi ?Płoży,zwisa ?Słońce lubi ?