Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku...
16:55, 20 wrz 2012
Dzięki, mam nadzieję, że pogoda pozwoli na robienie nowych, aktualnych zdjęć.
W tej chwili pada! Od wczoraj, i cieszy mnie to bardzo!
Mam parę miejsc w ogródku, gdzie nic na dłużej nie może zagościć.
To miejsce na końcu mojej ścieżki, z tzw. rondem. Rondo było od samego początku, a wokół niego to różnie. Były warzywa, drzewka owocowe, kanny, ostatnim pomysłem były róże.
Kila lat temu posadziłam dookoła ronda tuje, które próbuję ciąć. W tej chwili te tuje są jedynym stałym elementem, czekającym na jakiś pomysł. Rondo ma dwie osie, powiedzmy:widokowe, przecinające się w miejscu donicy. Oglądając relacje z wyprawy do Anglii, pomyślałam o zrobieniu tu sielskiego ogródka, trochę bylin, trochę cebulowych i ziół. Co myślicie?
Resztki różanki. Nie lubię czerwonych róż, ale te, cieszą się chyba należnym im uznaniem.
Żadne inne nie wyglądają teraz u mnie równie malowniczo.

g]