Ale numer! Już miałam pisać, że nie znam tych kwiatków a okazało się, że jednego z nich mam tylko pod zupełnie inną nazwą! Chodzi o kupidynek do tej pory nazywany przeze mnie chabrem, /zresztą podobny do niego/, bo taką nazwę podała mi sąsiadka, od której tę roślinę mam. Oto ona:
Ula, już daję. Podziękuję tylko wszystkim za miłe przyjęcie. Mało co tak cieszy, jak uznanie innych ogrodujących...to dla mnie bardzo ważne. Z nieukrywaną radochą prowadzę po pokojach.
Piękna jest ta róża, ale to chyba nie Rosarium U. Kształt i kolor...Ta trzecia wydaje się być
Rosarium U.?
Moja wygląda tak: img size=640x480]https://www.ogrodowisko.pl/uploads/p/22/226722/original.JPG[/img]
W trakcie dzisiejszej walki
i "po"
Wiem już, że irysy pumila muszą iść głębiej, a na obwódkę żurawki, ale to dopiero pieśń przyszłości, bo muszą się najpierw rozmnożyć.Myślałam,że jeszcze zdążę tam wsadzić cebulki tulipanów, ale zaczęło się robić ciemno i zimno. Odpuściłam do jutra
Tutaj widać narożnik tej rabaty, jeszcze z pigwowcem
Mimo, że nie ma obwódki z żurawek i kory jest za mało, to i tak bardzo mi się podoba Wreszcie Jeszcze tylko trawnik musi się zazielenić po tej suszy.
Za co kocham Ogrodowisko? Własnie za takie niespodzianki w postaci pięknych ogrodów i wspaniałych inspiracji. Ostatnio wyrzucałam zimowity ale jak widzę mogą być piękne.
Jeszcze tu nie byłam (za rzadko bywam na forum, brak czasu niestety) ale miło się wędruje po taaaakim ogrodzie. Pozdrawiam.
Teraz dzisiejsze przedwieczorne działanie. Miało być łatwo i przyjemnie, a wyszło jak zwykle. Plan polegał na dokończeniu (wreszcie) rabaty przy furtce. Podstawę tworzą 3 cisy uratowane w tamtym roku przy wycinaniu starego szpaleru tuj brabant. One były miedzy nimi. Mimo, że nie wierzyłam za bardzo w powodzenie, postarałam się je przenieść i udało się. Są uratowane. Następnym etapem było dosadzenie 4 szmaragdów, żeby się oddzielić od sąsiada. Później dosadziłam tuje przy furtce i dostawiłam donice z petuniami. Między cisami dosadziłam 2 iglaki płożące, które zostały mi z innego miejsca. Później dostałam irysy pumila, które wsadziłam przy całej krawędzi rabaty. Na końcu wytyczyłam kształt rabaty i wysypałam z grubsza, korą. ułożyłam też chodniczek z płytek betonowych. Niestety nie ma zdjęcia z samego początku metamorfozy tego miejsca, ale łatwo sobie wyobrazić 3 krzewy pigwowca i wajgeli posadzone w trawniku, wzdłuż ogrodzenia.
Tak było już na pewnym etapie
Zostało mi tylko wywalić starego pigwowca i wsadzić na jego miejsce żółtego berberysa, któremu przy tarasie było za gorąco. Wymyśliłam, że jego kolor rozjaśni tam troszkę. Dziś udało się pożegnać pigwowca i usadowić berberysa. Niestety musiałam wyrzucić obłamaną przez psa tuję. Muszę dokupić taką samą. Na razie jest dziura.
Tu jeszcze z pigwowcem (dziś popołudniu)
Te dopraszam się o nowe foty! I tych nowych listków na różanych badylkach!
A teraz te różane badylki z nowymi listkami + kilka nowych, wczoraj wstawionych
Po incydencie z niedobrą psiną, wstawiłam je na ławkę, która robi za stół ogrodniczy Tu już ich bestia nie dostanie
Beta, specjalnie dla Ciebie
zdjęcia robione na szybko, bo czasu było mało, a pracy dużo
Różanka nie wygląda teraz tak jak bym chciała, ale ma dużo pąków, więc może niebawem? Na razie kolor dominujący to zielony
nijak to niestety nie wygląda na wysyp róż
Teraz kwitną tylko 3 lub 4 krzaczki.